Tragiczny wypadek na trasie Krucz-Ciszkowo po raz kolejny przypomina o ogromnym niebezpieczeństwie, jakie czyha na rowerzystów na drogach w naszym regionie. Pod kołami samochodu osobowego zginął siedemdziesięciotrzyletni cyklista, a szczegóły tego zdarzenia bada już prokuratura.
- Na prostym odcinku drogi trasa Krucz-Ciszkowo, poza terenem zabudowanym, 86-letni mieszkaniec Czarnkowa kierujący pojazdem marki Toyota doprowadził do zderzenia drogowego, w wyniku którego kierujący rowerem 73-letni mieszkaniec Czarnkowa poniósł śmierć na miejscu. Czynność prowadzi prokuratura rejonowa w Trzciance - relacjonuje rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Czarnkowie mł asp. Beata Grandtke.
Do tej tragedii doszło na prostym odcinku, poza obszarem zabudowanym, gdzie prędkości pojazdów są największe. Brak odseparowanej infrastruktury i ścieżek rowerowych wzdłuż dróg wojewódzkich zmusza cyklistów do dzielenia wąskiego pasma asfaltu z rozpędzonymi samochodami.
Policyjne statystyki są bezwzględne. Choć do wypadków z udziałem jednośladów częściej dochodzi w miastach, to właśnie na trasach pozamiejskich są one najbardziej zabójcze. Rocznie w Polsce w niemal trzech i pół tysiąca wypadków ginie ponad sto pięćdziesiąt osób. Najczęstszy powód to błędy kierowców aut – głównie nieprawidłowe wyprzedzanie „na gazetę” oraz nieustąpienie pierwszeństwa. Dla mieszkańców mniejszych miejscowości każda taka podróż to wciąż rosyjska ruletka.
Komentarze