W związku z sygnałami, napływającymi od zaniepokojonych plażowiczów, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Pile zbadał fragment kąpieliska na pilskich Płotkach. Internetowe domysły i spekulacje, dotyczące potencjalnego zagrożenia okazały się nieuzasadnione.
- Została wezwana w sposób nieuzasadniony i straż pożarna, i policja, i straż miejska. Potem ten ktoś, który wezwał powiedział, że on nie wzywał, a tak naprawdę nic się nie dzieje. Badaliśmy organoleptycznie, chodzili tam nasi ratownicy, sprawdzali, pod wodą też sprawdzali. Zebraliśmy tą warstwę wierzchnią, stwierdziliśmy, że tam nic pod spodem nie ma. No i dosypaliśmy piasku i jest teraz wyrównane - informuje Dariusz Kubicki, dyrektor MOSiR w Pile.
A ponieważ nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości, taśmy zabezpieczające od wczoraj fragment kąpieliska zostały już usunięte. MOSiR zapewnia jednocześnie, że korzystanie z plaży jest bezpieczne i nie wiąże się z nim żadne zagrożenie.
Komentarze