Burmistrz planuje inwestycje, opozycja liczy dług

Burmistrz planuje inwestycje, opozycja liczy dług

Minęły dwa lata od wyborów samorządowych, co stało się dla burmistrza Trzcianki okazją do nakreślenia ambitnych planów na pozostałą część kadencji. Podczas gdy Krzysztof Jaworski zapowiada strategiczne inwestycje, opozycja studzi nastroje, wskazując na rekordowe zadłużenie gminy i trudną sytuację finansową. 

Pod hasłem „Zostały 3 lata” burmistrz przedstawił strategię rozwoju gminy aż do 2034 roku. Plan zakłada kluczowe dla miasta zadania, takie jak budowa obwodnicy, modernizacja dworca PKP oraz nowe inwestycje drogowe i mieszkaniowe. Włodarz podkreśla, że chce zostawić po sobie gotowe projekty, które pozwolą gminie skutecznie ubiegać się o kolejne środki unijne. 

- Taki kierunkowskaz, taki plan działania chciałbym, ażeby został tutaj po tej kadencji i mógł być dalej realizowany. W tym wieloletnim planie i w tej strategii, które chciałbym, żeby jeszcze udało się osiągnąć, to wzruszenie i rozpoczęcie, przesądzenie o tym, że zaczną się inwestycje pod hasłem obwodnica i modernizacja dworca PKP - mówi Krzysztof Jaworski, burmistrz Trzcianki. 

Perspektywa nakreślona przez burmistrza nie dla wszystkich jest jednak tak optymistyczna. Radny Robert Matkowski z Porozumienia Trzcianeckiego wskazuje na drugą stronę medalu: blisko dziewięćdziesięciomilionowy dług gminy oraz spadek poziomu dofinansowań zewnętrznych, co zmusza miasto do sięgania po kredyty. Opozycja alarmuje, że szukanie oszczędności głównie w oświacie, przy braku cięć w administracji czy kulturze, budzi społeczny opór. 

- I to rzutuje dzisiaj, że mamy 88 milionów długu, tak, no na dzień dzisiejszy mamy chyba 78, ale to jest połowa roku, więc jest fatalnie, więc się nie dziwię burmistrzowi, że szuka oszczędności na przykład w oświacie. (...) Gdzie kiedyś byliśmy w tej czołówce powiedzmy 15-20 samorządów, które otrzymywały jakieś granty, nie? Dzisiaj tego nie ma i jest ciężko i zresztą to się wręcz te rozgoryczenie trochę czuje na sesjach - Robert Matkowski, radny Porozumienie Trzcianeckie. 

Dwa lata po wyborach Trzcianka stoi na rozdrożu między ambitnymi planami burmistrza a koniecznością szukania oszczędności, o których mówi opozycja. Ostateczna lista projektów, które realnie zostaną ukończone przed kolejnymi wyborami, zostanie zweryfikowana przez radnych już podczas majowych obrad. 

 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.