Brakuje fachowców i specjalistów, których firmy przyjmą od ręki. Stopa bezrobocia w powiecie pilskim wynosi ponad 6%. Prawdopodobnie spadnie, bo rozpoczęły się prace sezonowe. O potrzebach lokalnego rynku pracy rozmawiano dzisiaj w pilskiej Akademii Nauk Stosowanych.
Wybór kariery zawodowej zaczyna się już na etapie szkół ponadpodstawowych. Od kilku lat widać wyraźną zmianę w decyzjach podejmowanych przez nastolatków.
- Wcześniej było tak, że wielu młodych ludzi wybierało kształcenie na poziomie liceów ogólnokształcących. W tej chwili jednak są to szkoły branżowe pierwszego i drugiego stopnia czy technika, gdzie uczniowie wybierają już konkretny zawód, w którym będą się kształcić na tej dalszej drodze edukacyjnej - wyjaśnia Monika Marchut-Grzybowska, dyrektorka Wydziału Oświaty Starostwa Powiatowego w Pile.
Szkoły oraz uczelnie próbują dostosować ofertę do zmieniającej się rzeczywistości. W tym celu spotykają się z ekspertami, przedsiębiorcami oraz urzędnikami.
- Ten rynek jest bardzo dynamiczny i bardzo się zmienia. Młodzi ludzie, którzy będą zasilać ten rynek za kilka lat, a dzisiaj są naszymi studentami też są zupełnie innym pokoleniem. Mają swoje inne spojrzenie i perspektywę - stwierdza dr Paweł Dahlke, prorektor ANS w Pile.
Ma to swoje odbicie na lokalnym rynku pracy. Młodzi najczęściej wyjeżdżają, szukając lepszych perspektyw rozwoju w większych ośrodkach. Firmom brakuje także wykwalifikowanej kadry.
- Im mniejsza miejscowość, tym trudniej znaleźć specjalistę, gdyż musi mieć bardzo wszechstronne umiejętności. W dużym mieście są korporacje i podzielone stanowiska i pracownik może mieć mniejsze kompetencje. W małej miejscowości musi mieć bardzo szerokie kompetencje. Do tego w małych miejscowościach funkcjonuje dużo firm rodzinnych, gdzie nakładają się na to jeszcze aspekty psychospołeczne - mówi Iwona Kamińska-Lech, wiceprezeska Izby Gospodarczej Północnej Wielkopolski, ekonomistka.
W powiecie pilskim ponad 20 zawodów jest w tym roku deficytowa. Najbardziej brakuje pracowników służby zdrowia, ale także fryzjerów czy kierowców tirów i autobusów. Stopa bezrobocia w powiecie pilskim wyniosła w marcu 6,2%.
- Nie charakteryzuje się odmienną tendencją niż w całym kraju. Po okresie wzrostu od czerwca ubiegłego roku, tendencja jest wzrostowa, przy czym jest to stabilna sytuacja, bo w kwietniu nastąpił spadek poziomu bezrobocia - wyjaśnia Izabela Ligęza, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Pile.
Około 80 bezrobotnych znalazło pracę, co ma także związek z rozpoczynającymi się pracami w rolnictwie i sadownictwie. Dodatkowo pracodawcy z regionu szukają pracowników za pośrednictwem urzędu na ponad 90 różnych stanowisk.
Komentarze