780 tysięcy złotych trafiło do działkowców. Urząd Marszałkowski w Poznaniu przekazał dotacje na budowę płotów, ścieżek, oświetlenia czy monitoringu, a nawet na budowę hydroforni. Umowę z działkowcami z północnej Wielkopolski podpisał wczoraj w Pile wicemarszałek województwa.
Tylko w samej Pile są 22 ogrody działkowe. To tu ludzie wypoczywają, ładują baterie przed ciężkim tygodniem. Zwłaszcza młodzi, a tych coraz więcej decyduje się na kupno działki rekreacyjnej.
- Młodzi ludzie rozwijają się, mają dzieci i rodziny, nie chcą mieszkać w blokach, potrzebują odrobiny świeżego powietrza i uciekają trochę na naturę - mówi Anna Wiśniewska-Brząkała z ROD Wodociągi Złotów.
Bo to też możliwość dostarczania rodzinie zdrowego i co ważne własnego jedzenia...
- Żeby były warzywa dla domu, dla całej rodziny. Właściwie mam ogród warzywny, prawie na cały i sad, i drzewa owocowe - Maria Mnich z ROD Ryczywół.
W pilskim okręgu są 83 Rodzinne Ogrody Działkowe, to oznacza, że jest 16 tysięcy działkowców...
- Proszę pomnożyć to razy dwóch w rodzinie, a często bywa więcej. To jesteśmy tak naprawdę najliczniejszą organizacją w mieście. To jest trochę tradycji, bo działki to się nie wzięły, że tak powiem, tu i teraz - wyjaśnia Marian Praczyk, prezes pilskiego okręgu Polskiego Związku Działkowców.
W tym roku przypada 45. rocznica powstania “Polskiego Związku Działkowców”, ale pierwsze ogrody działkowe powstawały znacznie wcześniej...
- Działki i to w Wielkopolsce, w Koźminie Wielkopolskim już mają 200 lat. Już na tamte czasy powstał pierwszy ogród, który jest najstarszym ogrodem w ogóle w kraju - dodaje Praczyk.
A od kilku lat ogrody otrzymują dotacje z urzędu marszałkowskiego. Maksymalna kwota o jaką jeden ROD może się ubiegać to 45 tys. złotych.
- Teraz działamy ostro, jeszcze kończymy ścieżki. Chyba jako jedyni w Pile mamy ścieżki dla niepełnosprawnych - wylicza Zbigniew Lipiński, prezes ROD im. Staszica w Pile.
Pieniądze dostały ogrody działkowe z Chodzieży, Trzcianki, Czarnkowa, Wielenia, Piły, Dolaszewa, Łobżenicy, Wągrowca, Okonka, Krajenki i Złotowa, a także z Rogoźna i Ryczywołu czyli z okręgu poznańskiego. Dlaczego samorząd województwa wielkopolskiego wspiera działkowców?
- Zauważyliśmy zresztą podczas pandemii koronawirusa, jak ważne to były miejsca, bo właściwie były jedyne, gdzie można było swobodnie i bez konsekwencji prawnych pójść i spędzić czas, ale myślę, że to jest niezwykle ważne miejsce i cenne dla tych, którzy nie mieszkają na wsi i nie mają takich możliwości, jak podczas przebywania na ogrodach działkowych - tłumaczy Krzysztof Grabowski, wicemarszałek województwa wielkopolskiego.
Tylko w tym roku urząd marszałkowski przeznaczy 4 miliony złotych na poprawę infrastruktury wspólnej na wielkopolskich działkach.
Komentarze