Jednego pobili drewnianym drągiem, innego w bagażniku wywieźli za miasto, a zaczęło się od gróźb wysyłanych byłej partnerce. Policja zatrzymała trzech młodych Pilan.
Zaczęło się 8 grudnia. Na policję zgłosiła się wówczas kobieta, która otrzymywała obraźliwe sms-y od byłego partnera. Były tam nie tylko wyzwiska, ale i groźby. Policjanci jeszcze tego samego dnia zatrzymali sprawcę. W telefonie 20-latka oprócz tych sms-ów, znaleźli niepokojące nagrania.
- Na jednym z nagrań widać jak zatrzymany 20-latek nie tylko groził, ale również uderzał drewnianą belką pokrzywdzonego 19-latka. Inne nagranie stanowi dowód na kierowanie przez niego gróźb do pracowników jednej z restauracji w centrum Piły - relacjonuje mł. asp. Wojciech Zeszot, rzecznik prasowy pilskiej policji.
W ramach prowadzonej sprawy funkcjonariusze docierali do kolejnych dowodów. Zatrzymany 20-latek ze swoim 18-letnim kolegą wywieźli 19-latka w bagażniku poza miasto, gdzie go pobili, po czym zapakowali do bagażnika i przywieźli do Piły. Na kolejnym nagraniu widać jak inny 19-latek grozi swojemu rówieśnikowi oraz bije i kopie go w głowę.
20-letni Pilanin, od którego rozpoczęła się historia usłyszał łącznie 5 zarzutów dotyczących pozbawienia wolności, znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej oraz kilkukrotnego kierowania gróźb karalnych. Sąd Rejonowy w Pile zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Zatrzymani 18 i 19-latkowie zostali objęci dozorem policyjnym.
- Policjanci prowadzący sprawę podkreślają, że jest ona cały czas rozwojowa. Obecnie trwają czynności dotyczące kradzieży, do których dochodziło na terenie jednej z galerii handlowych w Pile. Ten wątek również związany jest z zatrzymanymi mężczyznami - dodaje policjant.
fot. KPP Piła
Komentarze