Co z miastem partnerskim Cuxhaven?

Co z miastem partnerskim Cuxhaven?

Choć to współpraca z długą i bogatą historią, Pilanie wiedzą o niej niewiele. Tymczasem Piłę i niemieckie Cuxhaven łączy już ponad 30 lat partnerstwa.  

Zdjęcia, dokumenty , postument w parku miejskim , a nawet drzewko na 30-lecie partnerstwa - współpraca Piły i niemieckiego Cuxhaven to jednak nie tylko symbole. Mimo to niewiele o niej wiadomo. 

- Nie, nie słyszałem. Nie, nie, nie mam pojęcia, nie słyszałam nic. Wiem, że jest współpraca, ale w jakiej dziedzinie- nie mam pojęcia. Czytałam gdzieś tam na jakichś tabliczkach kiedyś, ale tak do końca nie interesowałam się tym. Tak, słyszałam. Jakaś wymiana młodzieży, coś takiego - mówili mieszkańcy Piły.  

Była i to nie jedna. Wymiany edukacyjne odbywały się od końca lat 90’ i obejmowały między innymi uczniów pilskiej Szkoły Muzycznej. Wzajemne stosunki partnerskie Piły i Cuxhaven polegały jednak głównie na organizowaniu wyjazdów, spotkań i pielęgnowaniu wspólnej historii. Długiej, bo trwającej już ponad 70 lat. Wszystko zaczęło się od utworzenia Stowarzyszenia Pilan Pochodzenia Niemieckiego. 

- Oni już się zrzeszali od 1957 roku, bo wtedy władze Niemiec wyznaczyły poszczególnym miastom partnerstwo , opiekę nad przesiedleńcami z ziem polskich. Bo to są byli mieszkańcy Piły, którzy, kiedy przyjeżdżają tutaj do Piły, to mają tutaj rodziny, odwiedzają swoje groby - powiedziała Maria Bochan, prezes Towarzystwa Miłośników Miasta Piły.

Członkowie stowarzyszenia wybrali na miejsce corocznych spotkań Cuxhaven, ponieważ przypominało im Piłę. Od 1957 roku w mieście działa nawet Pilska Izba Muzealna, w której zgromadzono pokaźny zbiór dokumentów, zdjęć i map z dawnej Piły. Wzajemną przyjaźń przez całe dekady umacniały więzi historyczne i wspomnienia.  

- A teraz po prostu nie ma już młodego pokolenia, które czuje więzi z krajem z dziadków, aczkolwiek nie można tego uogólniać. Tylko należy no taki żal mieć własny do siebie, że wszyscy się starzejemy i to jest taki główny ból - dodała Maria Bochan, prezes Towarzystwa Miłośników Miasta Piły. 

Pozostaje mieć nadzieję, że relacja przetrwa nie tylko w postaci drzewka, bo- jak twierdzą Pilanie … 

- Jest potrzebna, tak. Na pewno jest potrzebna, w jakiś sposób się rozwijamy - mówili mieszkańcy Piły.

Chociaż ten rozwój we wzajemnych relacjach jest ostatnio mniej widoczny. 

 

 

 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.