Promują kulturę myśliwską i dziką kuchnię

Promują kulturę myśliwską i dziką kuchnię

Karkówka z dzika w borowikach, burgery w wersji łowieckiej, prezentacja ras psów łowczych, ale przede wszystkim - promocja kultury myśliwskiej i jej roli w życiu społecznym. Zakończył się I Festiwal Tradycji i Natury.

- Karkóweczkę z dzika i szynka z dzika w sosie grzybowym, czyli w borowikach, nie inaczej - opisuje Halina Senska, Koło Gospody Wiejskich w Luchowie.

Na widelcu były jednak nie tylko popisowe dania kuchni łowieckiej. Spotkanie to przede wszystkim…

- Znakomita integracja z myślistwem - chwali mieszkaniec Piły.

Które ma w naszym okręgu długą tradycję. Choć krytycznych głosów na temat działalności myśliwych nie brakuje, ich rola - jak przekonuje łowczy Piotr Wojtiuk - jest ważna.

- My wykonujemy pewne zadania państwa, bo to państwo zleca nam właśnie te utrzymywanie populacji zwierząt łownych. No niestety ostatni czas to też powiedzmy zwierzęta, głównie dziki w miastach - przyznaje Piotr Wojtiuk, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Pile.

A to problem już powszechny.

Zgłoszenia dotyczą lisów (12) i dzików (45), ale nie tylko: Wataha wilków była też widziana w okolicach Szpitala Specjalistycznego - czytamy w sprawozdaniu z działalności Straży Miejskiej za rok 2025.

Wabione łatwym dostępem do pożywienia i odpadów, dzikie zwierzęta powodują zniszczenia mienia i infrastruktury. Ich obecność w miastach to też zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców i drogowców. Kontrola jest więc niezbędna.

- Przemyślne działania władz powodują, że problem dzików można rozwiązać - twierdzi łowczy okręgowy.

Pomogą też działania profilaktyczne. Zabezpieczanie i regularne opróżnianie pojemników na odpady, a przede wszystkim - niedokarmianie.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.