Nie tylko miód, wosk i propolis, ale przede wszystkim zapylanie roślin, które stanowią podstawę naszego żywienia. Dziś międzynarodowy dzień pszczół- Od zarania dziejów towarzyszą człowiekowi, a rola tych niepozornych owadów dla przyrody i dla nas jest nieoceniona.
- Pszczoły są właściwie nie od setek, a od tysięcy lat wśród ludzi i naprawdę dostarczają mnóstwa produktów i wiele dobrego - mówi pszczelarz Krzysztof Michałek.
Po latach sukcesywnego wzrostu zarówno liczby pszczół, jak i pszczelarzy, w ostatnim roku obserwujemy ich nieznaczny spadek. Choć różnica jest niewielka, to jednak jasny sygnał, że pszczelej populacji potrzebne jest wsparcie. Pomocne są działania edukacyjne, a te najlepiej wdrażać już od najmłodszych lat- jak tu w pilskim Przedszkolu Publicznym nr 17 im. Krasnala Hałabały. Tutejsze przedszkolaki regularnie biorą udział w działaniach proekologicznych.
- Dzieci będą wiedziały, dlaczego owady, w tym również pszczoły, są tak bardzo potrzebne do życia między innymi nas - ludzi - tłumaczy dyrektorka Publicznego Przedszkola nr 17 w Pile Katarzyna Tużylak.
Na terenie przedszkolnego ogródka posiana została łąka kwietna. Dziś w ramach akcji „Zielone strefy edukacyjne” dzieci posadziły miododajne rośliny. O pszczołach wiedzą już całkiem sporo.
Pszczoły nie mają z nami łatwego życia - to właśnie działalność człowieka stanowi dla nich główne zagrożenie.
- Problemów jest kilka. Jeżeli chodzi o choroby, to pewnie one zawsze były, natomiast chyba największym problemem jest likwidacja pożytków, czyli tych baz. Rolnicy rzeczywiście bardzo często wycinają co tylko się da - dodaje pszczelarz.
Jest jeszcze wiele do zrobienia, jednak mimo problemów pszczelarze patrzą z nadzieją w przyszłość. Nowe modele współczesnego rolnictwa, wspierające pszczoły, dają realną szansę na poprawę sytuacji.
Komentarze