Spore straty rolników i sadowników w regionie przez przymrozki i wiosenne susze. Najgorzej sytuacja wygląda w sadach. W okolicy są takie w których przemarzły niemal wszystkie kwiatostany jabłoni czy czereśni.
Rolnicy liczą straty spowodowane wiosennymi przymrozkami i suszą. Niektóre gospodarstwa są w trudnej sytuacji.
- Rzepaki to jest od 50% w górę do praktycznie 70-80% uszkodzeń i strat. Jęczmienie zimowy to jest około 50-70%. Jeśli chodzi o uprawy sadownicze to w niektórych sadach jest 100%, 90% i to są duże straty - powiedział Mateusz Mrowiński, przewodniczący Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Pile.
W powiecie pilskim głównie przemarzły czereśnie i jabłonie. GUS informuje, że straty zimowe i wiosenne w zasiewach zbóż ozimych były w tym roku w skali kraju wyższe niż rok wcześniej — wyniosły ok. 1,1 proc. dla mieszanek zbożowych i ok. 1 proc. dla jęczmienia ozimego.
- Jeżeli uda się utrzymać na polach to co jest dzisiaj, to będzie to przeciętny rok pod względem wydajności zbóż - dodał Mateusz Mrowiński, przewodniczący Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Pile.
Rolnicy, których gospodarstwa ucierpiały najbardziej, mogą liczyć na pomoc rządową. Rada Ministrów otrzymała z Brukseli zielone światło na uruchomienie pomocy doraźnej, na ten cel, ale nie od ręki.
- Chcemy to zrobić jak najszybciej. Mam nadzieję, że jeszcze na wakacje to rozporządzenie rady Ministrów zostanie ogłoszone, ale jesteśmy też zależni od komisji Europejskiej i całej procedury, bo to jest procedura uruchamiania pomocy - mówiła Małgorzata Gromadzka, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Póki co specjalne komisje powoływane przez wojewodów szacujące i oceniają straty. Rolnicy podkreślają, że rekompensaty nie pokryją wszystkich strat. W ubiegłym roku wartość wsparcia dla poszkodowanych gospodarstw przekroczyła 164 miliony złotych. Za tę sytuację odpowiadają oczywiście zmiany klimatu i jego efekty. Przez podnoszenie się temperatury mocniej parują morza i oceany.
Komentarze