Problemy z butelkomatami

Problemy z butelkomatami

Napisała do nas czytelniczka, która ma problemy z butelkomatami w Wałczu. 

- Mam już dość butelkomatów w Wałczu. Kiedy chcę oddać butelki i puszki np. do Biedronki na Dąbrowskiego jest pełny, więc wchodzę do sklepu i mówię że butelkomat jest pełny, odpowiedź pracownicy sklepu, opróźnimy kiedy będziemy mieli czas, więc idę po godzinie a butelkomat dalej zapełniony - pisze czytelniczka portalu asta24.pl 

To nie jedyne miejsce, w którym miała problem z oddaniem butelek. 

- Na ul. Chłodnej  nie ma butelkomatu i czekasz 10 minut aż kierowniczka przyjdzie z kolektorem i przyjmie. Jeszcze raz beszczelnie ja mam obejść cały Wałcz aby oddać butelki i puszki. Już w tej chwili mam 2 pełne worki z kaucja plastików i muszę zwiedzić cały Wałcz i może wtedy uda mi się oddać. Najgorzej jest kiedy ludzie wracają do domów i biorą plastikowe kaucje, idę oddam i przy okazji zrobię zakupy, a tu wracasz z plastikami i z zakupami - żali się. 

Czytelniczka w mocnych słowach wskazuje na nieprzygotowanie sklepów do przyjęcia butelek. Ponadto pracownicy sklepów nie mają czasu na ich opróżnianie. 

- Wiem doskonale że każde butelkomaty, które stoją koło marketów są operowane przez pracownice tegoż marketu. Mam naprawdę tego dość, niech ktoś w końcu poruszy ten temat. Nie tylko ja mam problemy. W końcu kiedy butelkomat jest czynny, to kolejka jak za komuny po mięso - kwituje wałczanka. 

fot. poglądowa Pixabay

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.