Komisja Orzekająca Ligi potwierdziła, że podczas meczu H. Skrzydlewska Orzeł Łódź - Polonia Piła doszło do błędu regulaminowego sędziego przy decyzji o powtórzeniu biegu czternastego. Jednak nie zmieniła wyniku meczu, który wygrali nieznacznie gospodarze 46:44. Polonia zapowiada złożenie odwołania.
Przypomnijmy. Jest 11 kwietnia tego roku. Trwa 14. gonitwa zaciętego meczu w Łodzi. Po 13. wyścigu gospodarze prowadzą 43:35. W pierwszym wyścigu nominowanym pod taśmą pojawiają się Adrian Cyfer oraz Benjamin Basso ze strony Polonii oraz Villads Nagel i Marcin Nowak ze strony Orła. W trakcie biegu upada Nagel. W tym momencie Poloniści są na podwójnym prowadzeniu. Wynik 5:1 oznaczałby zmniejszenie straty do czterech oczek i realną szansę na remis w tym spotkaniu. Jednak Duńczyk (były zawodnik Polonii) nie opuszcza toru. Sędzia przerywa bieg, wyklucza zawodnika gospodarzy z powtórki i karze go czerwoną kartką.
Co ciekawe sędzia zawodów nie zalicza wyniku biegu, lecz nakazuje jego powtórkę. W powtórce wygrywa Basso, przed Nowakiem i Cyferem. Wiadomo wtedy, że niezależnie od wyniku ostatniego 15. biegu H. Skrzydlewska Orzeł Łódź inkasuje 2 pkt za zwycięstwo. Piętnasty bieg wygrywają goście 5:1 i ostatecznie wynik meczu 46:44 dla gospodarzy.
Po meczu władze Polonii Piła składają protest. Komisja Orzekająca Ligi mniej więcej po miesiącu zastanawiania się wydaje werdykt. Zdaniem KOL sędzia w sposób nieuzasadniony powtórzył bieg 14. po jego wcześniejszym przerwaniu. Jednocześnie komisja orzekła, że drużyna gości nie złożyła protestu w wymaganym regulaminem czasie, czyli przed powtórzonym biegiem 14. lub przed biegiem 15. Czyli, że skorzystała z nie tego przepisu co powinna.
Władze Polonii nie zgadzają się z decyzją komisji. - Nie zgadzamy się z decyzją Komisji Orzekającej Ligi i odwołujemy się - powiedział w rozmowie z nami wiceprezes Polonii Piła Dariusz Słowiński. Czas na złożenie odwołania jest do piątku.
fot. Polonia Piła/Jakub Barański
Komentarze