Lekarze biją na alarm. Otyłość może skrócić życie nawet o 10 lat. A to tylko jedna z chorób, które coraz częściej dotykają młodych. Zauważalny jest także wzrost chorób psychicznych i chorób przewlekłych. O czym dyskutowano w trakcie powiatowej konferencji zdrowia w kinie Iskra.
Jesteśmy w czołówce. I to niechlubnej. Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Raport Światowej Organizacji Zdrowia wskazuje, że nadwagę i otyłość ma już co trzecie dziecko w wieku 7-9 lat.
- To jest zdecydowanie niepokojące. Dzieci mają problem, żeby się poruszać. Przy pomiarach wagi ciała mają niekiedy problem wejść na wagę. Są dzieci, które już mają problemy z nadciśnieniem tętniczym czy nieprawidłowym profilem lipidowym - alarmuje Magdalena Grabarska, dietetyk kliniczny, Szpital Specjalistyczny w Pile.
Za taki stan odpowiada zła dieta w tym fastfoody, przekąski, słodycze i słodzone napoje oraz brak ruchu. Kuleje także systemowa edukacja.
- O tych młodych walczymy po to, aby stali się zdrowymi starszymi i w średnim wieku - mówi dr hab. Małgorzata Wiszniewska, ordynator oddziału neurologicznego z pododdziałem leczenia udarów mózgu Szpitala Specjalistycznego w Pile.
Bo otyłość to choroba, która ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i przyszłe życie. Wyniki potwierdziły, że otyłość u osób w wieku poniżej 30 lat zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci o ponad 75 procent, a także ryzyko wystąpienia innych chorób takich jak cukrzyca, choroba zwyrodnieniowa stawów, nadciśnienie, niewydolność serca. To także jeden z czynników udarów. Te występują już u coraz młodszych osób.
- Już są nastolatkami, gdzie już się zdarzają udary mózgu. Czynniki ryzyka, na które oni mają wpływ to właśnie otyłość. Papierosy, w tym również e-papierosy, bardzo istotny czynnik ryzyka udaru mózgu, na co mamy wpływ, nie paląc po prostu tych papierosów. I proszę zdać sobie sprawę, że wypalanie nawet jednego papierosa jest szkodliwe - przestrzega dr hab. Małgorzata Wiszniewska.
To także spożywanie alkoholu i środków psychoaktywnych oraz wspomniany brak ruchu. Coraz więcej dzieci zamiast na boisku czy podwórku czas spędza przed komputerem lub smartfonem. Media społecznościowe zarabiają na tym, że dzieci i młodzież spędzają przed ekranami jak najwięcej czasu.
- To wszystko jest specjalnie skonstruowane dokładnie w taki sposób, aby nam użytkownikom było bardzo trudno się oderwać. A w przypadku młodzieży jest to jeszcze trudniejsze i to jest związane z dojrzeniem mózgu i z tym, że u nich układ kontroli dojrzewa znacznie później - tłumaczy Anna Pawłowska, psycholog w Szpitalu Specjalistycznym w Pile.
Jednymi z poważniejszych skutków uzależnienia od bycia non stop online, są problemy z właściwym rozwojem emocjonalnym i psychicznym. Według ubiegłorocznego raportu NASK polskie dzieci spędzają średnio przed ekranami telefonów pięć godzin dziennie.
Komentarze