Asta Video Fest

Parafie biednieją przez epidemię koronawirusa

03.12.2020   Autor: Artur Maras
1537---384
Koronawirus zagląda także do kościelnej kasy. Parafie notują mniejsze wpływy od wiernych niż przed czasami pandemii. Niektórzy księża wprost proszą o wsparcie. Rachunki same się nie zapłacą – mówią duchowni.

Koronawirus uderzył też w kościoły. Straty liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych. Dlatego księża apelują do wiernych o wsparcie „co łaska” także przelewem. Kościół traci pieniądze bo wierni siedzą w domach. A głównym źródłem utrzymania parafii, nadal są datki na tacę. To także śluby i chrzciny z których ofiary trafiają do kościelnej kasy. Jednak te ze względu na obostrzenia te uroczystości są często odwoływane. Sytuacja wielu parafii jest nieciekawa.

- Nie wstydźmy się o tym mówić, ponieważ finanse są też ważne. Każdy z nas używa pieniędzy do płacenia za różne rzeczy, również parafia ich potrzebuje. Ona ma też swój wymiar materialny. Są budynki do utrzymania, są również inicjatywy, dzieła charytatywne - mówi ks. Wojciech Parfianowicz, rzecznik diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. 

Na które teraz brakuje pieniędzy. Tak jest chociażby w pilskiej parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego na Koszycach.



- Od marca kiedy zostało wszystko zamknięte to te tace zaniknęły do maja. Jak np. taca budowlana, przeciętnie w parafii jest 3500 - 4000 zł to ona w kwietniu wyniosła 300 zł. Tak samo teraz kiedy jest o wiele mniej ludzi to ona wynosi gdzieś tam 1500-2000 tys. zł - wyjaśnia ks. Mieczysław Dzikowski, proboszcz parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego w Pile
Dzięki ofiarom zbieranym z tacy i na parafialnych piknikach, udało się wybudować tę świątynię. Wykończenia wymaga jednak jeszcze jej wnętrze, nie mówiąc już o utrzymaniu całej plebanii.

- Parafianie naprawdę nie zapominają o swoich parafiach i wspierają tak naprawdę nie księży, a swoje parafie, bo tak naprawdę ksiądz w danej parafii jest tylko na chwilę, a ludzie tam zostają - dodaje ks. Wojciech Parfianowicz. 

Sytuacji finansowej kościołów nie poprawi także brak tradycyjnej kolędy. Decyzją biskupa ze względu na epidemię nie zobaczymy w tym roku księży z wizytą duszpasterską. Niektóre parafie zaproszą w zamian wiernych do kościoła.

- Chcemy zapraszać mieszkańców naszych parafii z poszczególnych ulic do kościoła na Mszę Świętą, a potem na spotkanie takie duszpasterskie z błogosławieństwem, ze wspólną modlitwą - zachęca ks. Zbigniew Cybulski, proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Trzciance. 

O którą księża także proszą, szczególnie w okresie epidemii.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Komentarze
© Copyrights 2019 asta24.pl Agencja Interaktywna Sun Group