Burmistrz Krzyża Wielkopolskiego zostaje na stanowisku. W niedzielnym referendum za odwołaniem burmistrz udział wzięła zbyt mała liczba osób.
W niedzielę do urn poszło 1660 osób. To o 211 osób mniej niż wymagane minimum, aby referendum uznać za ważne. Aby tak się stało, udział w nim musiało wziąć co najmniej 3/5 osób, które uczestniczyły w poprzednich wyborach samorządowych. Wtedy do urn poszło 1871 mieszkańców.
Spośród 1649 oddanych w niedzielnym referendum, ważnych głosów za odwołaniem burmistrz opowiedziało się 1582 mieszkańców.
Inicjatorzy referendum zarzucali Marcie Kubiak paraliż inwestycyjny, fatalną komunikację oraz masowe odejścia pracowników z urzędu. O sprawie pisaliśmy tu.
W połowie kwietnia Komisarz Wyborczy w Pile pomyślnie zweryfikował podpisy złożone przez komitet referendalny i oficjalnie ogłosił termin głosowania w sprawie odwołania burmistrz Marty Kubiak.
Zbyt niska frekwencja w niedzielnym referendum w Krzyżu Wielkopolskim oznacza jego nieważność. Tym samym Marta Kubiak zostaje na stanowisku.
Obywatelska inicjatywa, będąca jednym z fundamentów demokracji bezpośredniej, podzieliła lokalną społeczność.
Komentarze