Istota lokalnego dziennikarstwa

Istota lokalnego dziennikarstwa

- To tam, gdzie nie docierają ogólnopolskie stacje, bije serce prawdziwego dziennikarstwa – najbliżej ludzkich spraw. Sukces Agnieszki Kledzik z TV ASTA, która zdobyła prestiżowy tytuł Osobowości Telewizyjnej Roku, to nie tylko osobisty triumf, ale przede wszystkim dowód na to, jak potężną siłę i misję mają dziś media lokalne. 

To nagroda za całokształt pracy. Reportaże Agnieszki były wiele razy nagradzane w konkursie PIKE oraz innych ogólnopolskich plebiscytach. Ten rok przyniósł jej wiele nagród za dokument Wózki na Machu Picchu...  

- Ta praca jest misją, ale też daje ogrom satysfakcji i jeśli tej pasji nie ma, to ona nie będzie przynosiła takich owoców. Ja się cieszę, bo od 20 lat wykonuję najbardziej niesamowity zawód świata i mogę się realizować. Mogę nie tylko robić newsy, ale też mogę robić reportaże, które są doceniane. Chociaż praca nad nimi trwa wiele miesięcy, to warto - mówi Agnieszka Kledzik, dziennikarka TV ASTA .  

Jej news na temat wyświęcenia pierwszej w Wielkopolsce kobiety na księdza przyniósł jej wyróżnienie w tym konkursie. A news do codziennych Informacji jest solą dziennikarstwa. Bo media lokalne wypełniają misję tam, gdzie nie ma dużych stacji...    

- My jako media lokalne zawsze jesteśmy najbliżej tego, co się dzieje i w odróżnieniu od wszystkich tych influencerów,  bezimiennych, internetowych propagatorów różnych historii, my dajemy naszą twarzą, naszym autorytetem potwierdzenie tego, że informacje, które dajemy są prawdziwe - mówi Jacek Szuba z TV Słupsk. 

To największe dziś wyzwanie dla mediów. Nie tylko lokalnych. Ten konkurs i nagrody dla lokalnych twórców to potwierdzenie rzetelności, profesjonalizmu i sygnał, że jesteśmy potrzebni – twierdzi prezeska TV Toya z Łodzi.    

- Zalewają nas fake newsy, zalewa nas dezinformacja. Media społecznościowe okazały się miejscem na naprawdę niewyszukane treści. Nasze newsy, newsy telewizji lokalnych można sprawdzić przysłowiowy sposób wychylając głowę za okno. Każdy widz może sprawdzić, czy mówimy prawdę czy nie i to jest szalenie ważne, to jest potrzebne - dodaje Barbara Mrozińska-Badura, prezeska i redaktorka naczelna TV Toya. 

Bo jak zgodnie twierdzą medioznawcy bez mediów w tym lokalnych nie ma demokracji, nie ma społeczeństwa obywatelskiego. 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.