Podwyżka wynagrodzenia o 1200 zł i poprawa warunków pracy - to główne postulaty pracowników ZUS-u, którzy przeprowadzili dziś strajk ostrzegawczy w całej Polsce. To już kolejna odsłona akcji protestacyjnej.
Spór zbiorowy z pracodawcą związki zawodowe rozpoczęły w październiku. Wówczas odbyły się pierwsze rozmowy.
W kwietniu ZUS zaprosił wszystkie związki na spotkanie, ale efekty negocjacji były... - Marne, bo propozycja z ostatniego spotkania jest 220 złotych od pracodawcy i nagroda jednorazowa 4000 złotych - mówi chcąca zachować anonimowość przedstawicielka Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego „Razem silniejsi”.
Związkowcy żądają podwyżki o 1200 zł. Zdaniem zarządu jednak... - Jest to żądanie, które wykracza poza możliwości finansowe zakładu i nie może zostać ono zaspokojone - tłumaczy rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce Marlena Nowicka.
Wczorajszy strajk miał dość łagodną formę. Trwał 2 godziny. W tym czasie pilska placówka obsługiwała klientów w okrojonym składzie. ZUS z wyprzedzeniem informował o planowanych utrudnieniach, więc kolejek dziś nie było.
- Facebook chyba zadziałał - wskazuje przedstawicielka związku zawodowego.
To już kolejny protest pracowników ZUS. O wcześniejszych możecie przeczytać W TYM MIEJSCU.
Jeśli nadal rozmowy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, związkowcy zapowiadają kolejne kroki... - referendum, no i strajk - dodaje.
Ten zarówno dla klientów placówki, jak i pracodawcy może być już bardziej dotkliwy.
Komentarze