Ponad setka strażaków, także z naszego regionu pojechała do Hiszpanii pomóc w walce z pożarami. Ze względu na ekstremalną suszę płonie tam już ponad 30 tys. hektarów lasów. Mundurowi do akcji pojechali bez samochodów gaśniczych, za to z lekkim sprzętem ręcznym.
- Strażacy tworzący międzynarodowy moduł do gaszenia pożarów lasów, w skrócie GFFF w ramach wzajemnej pomocy będą wspomagać przez cały sierpień hiszpańskich strażaków, w walce z szalejącymi pożarami lasów. Przygotowanie strażaków do tych działań trwało przez kilka ubiegłych miesięcy. Mam tu na myśli wiele szkoleń i ćwiczeń na terenie kraju. W ramach trzech zmian zadysponowano z Polski 105 strażaków. Po 35 osób na każdą zmianę. Wśród strażaków biorących udział w pierwszej zmianie, udział biorą strażacy z pobliskich komend, m.in. Chodzieży, Czarnkowa oraz jeden strażak z pilskiej jednostki - mówi mł. kpt. Mateusz Kentzer, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pile.
Polscy strażacy wyruszyli na pomoc w sobotę samolotem, a sprzęt dotarł do Królestwa Hiszpanii już wcześniej drogą lądową. Polscy mundurowi będą pełnić służbę rotacyjnie przez cały sierpień w regionie Kastylia-La Mancha, w centralnej części kraju. Te ekstremalne pożary zmusiły do ewakuacji już niemal 200 tys. Hiszpanów. Skala kryzysu jest tak duża, że rząd ogłosił stan wyjątkowy. Z ogromnymi pożarami walczy też Francja.
Fot. KW PSP w Poznaniu
Komentarze