Miasto kontrastów, ale też i dużych aspiracji. Z jedną z lepszych czy wręcz najlepszych kuchni tego regionu.
Kiszyniów to bez wątpienia jedno z ciekawszych doświadczeń kulinarnych. Ten niewielki kraj wciśnięty pomiędzy Rumunię a Ukrainę ma też najlepsze wina. Jak twierdzą sami Mołdawianie - kontury ich kraju przypominają kiść winogron. Nic więc dziwnego, że jest tu największe zagęszczenie winnic na świecie.
Niedaleko Kiszyniowa znajduje się druga co do wielkości winiarnia w Mołdawii. Cricova to dobro narodowe. W XV wieku wydobywano tu wapień do budowy stolicy, a podziemia zaczęto wykorzystywać do przechowywania szlachetnego trunku. Dziś to państwowa kompania zatrudniająca ponad tysiąc pracowników.
To prawdziwe podziemne miasto. Z salami dla gości i kaplicą. 120 kilometrów podziemnych dróg. A w nich wielkie beczki składowanego wina. Na długości 7 kilometrów przechowywane są butelki szampana. Choć ta nazwa jest zarezerwowana dla francuskich win musujących to te powstające właśnie tu produkowane są z tych samych szczepów i tą samą technologią. Różnią się jednak w smaku. Winogrona dojrzewające na tutejszych wzgórzach są słodsze, bo rosną na czarnoziemach i mają więcej słońca.
Najpiękniejsze miasta Sycylii - VIDEO
W stolicy dominuje socrealistyczne budownictwo. Widać, że to nie jest zamożne miasto, ale jest bardzo czyste. I zielone. Dużo parków, a przy ulicach pojawiają się wciąż nowe szpalery drzew. Wpływy radzieckie widać nie tylko w architekturze. Dominującym językiem na ulicy wciąż jest rosyjski, choć ten niewielki kraj prowadzi rozmowy akcesyjne z Unią Europejską.
Komentarze