Biletomat oraz znaki z regulaminem parkingu na pilskim dworcu kolejowym zostały zaklejone czarną folią. Parkowanie póki co jest bezpłatne. Wielokrotnie informowaliśmy o kontrowersjach związanych z wystawianiem astronomicznych opłat karnych za brak ważnego biletu w tym miejscu.
Nawet 450 zł - tyle mogło nas kosztować parkowanie przy pilskim dworcu. Była to kara za brak ważnego biletu. Sprawa budziła spore kontrowersje. Pisaliśmy o tym już w marcu.
Prawnicy uważają, że takie kary za bezprawne i odradzają ich płacenie. Zdaniem rzecznika konsumentów w Pile, wydruk umieszczany za szybą trudno nazwać dokumentem. W dodatku, jak dodaje rzeczniczka, tablice rozwieszone na parkingu są mało czytelne, praktycznie niewidoczne po zmroku.
- Jest tylko jedno urządzenie, z którego pobiera się te bilety, które stoi tylko w jednym miejscu. Też nie jest oświetlone. Tak naprawdę większość osób, a szczególnie Ci, którzy nie są z Piły i nie korzystają często z tego parkingu, nie wiedzą w ogóle, gdzie jest to urządzenie. Stawiają je gdzieś na końcu, zanim zdążą je znaleźć, zanim zdążą dojść do tego urządzenia to wielokrotnie już mają nałożoną tę karę - twierdziła w marcu tego roku Joanna Michowska, rzecznik konsumentów w Pile.
Z kolei firma IT Parking, która zarządzała terenem w nadesłanym oświadczeniu zapewniała, że pracowniczka firmy dział zgodnie z obowiązującym regulaminem parkingu.
Dzisiaj na parkingu przy dworcu nie ma kontrolerki, a biletomat i znaki informacyjne oraz tablice z regulaminem zostały oklejone czarną folią. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy PKP.
Komentarze