Pozwala uratować życie, a wciąż jest tematem tabu. Ma ją około 50 tysięcy osób w Polsce. Stomia to nie choroba, a udogodnienie medyczne pozwalające przeżyć osobom z brakiem części jelita lub moczowodu.
Agata Śmietana od urodzenia cierpiała na genetyczną chorobę Hirschprunga. To oznaczało wieczne problemy z jelitem grubym, takie jak silne zaparcia czy wzdęcia.
Po czasie niezbędna była operacja usunięcia części jelita grubego. Takie funkcjonowanie powodowało problemy z brakiem wartości odżywczych i nienaturalnie szybkim chudnięciem.
- Ważąc poniżej 30 kg, nie mogąc wychodzić z domu okazało się, że w stomii mam jedyny ratunek. Wtedy, gdy okazało się, że nie jest ona taka straszna, i że niektórym ludziom wręcz przywraca cudowne życie, to właśnie zawiązała się ta idea edukowania o niej. Mówienia, że jednak stomia nie powinna być tematem tabu - opowiada Agata Śmietana, stomiczka.
Zaprosiliśmy edukatorkę, by opowiedziała swoją historię w Rozmowie Dnia. Opowiada tam o tym, jak funkcjonuje się z workiem stomijnym, a także kiedy wymagane jest założenie tego urządzenia i jak ono działa.
Komentarze