Unikalne studio nagrań. „Fabryka Dźwięku” w bibliotece

Unikalne studio nagrań. „Fabryka Dźwięku” w bibliotece

W Trzciance ruszyła „Fabryka Dźwięku” – nowoczesne studio nagrań, które ma zamienić smartfony instruktorów na profesjonalne mikrofony i światowej klasy sprzęt studyjny. A to wszystko pod dachem miejskiej biblioteki.

Miejsce, gdzie pasja tworzy melodię – tak w skrócie można opisać Trzcianecką Fabrykę Dźwięku. To inwestycja warta blisko 360 tysięcy złotych, z czego aż 90 procent pokryło unijne dofinansowanie. Dzięki temu lokalni artyści zyskali przestrzeń, o jakiej dotąd mogli tylko marzyć.

- Moim celem i zespołu, z którym pracuję, było właśnie stworzenie warunków, żeby nasi uczestnicy mogli się po prostu pięknie zaprezentować. Projekt zakłada takie cztery etapy. Dwa już zostały wykonane, czyli adaptacja dwóch pomieszczeń. Pomieszczenie, w którym się znajdujemy to jest salka prób. Drugie pomieszczenie to jest tak zwane studio nagrań. Te pomieszczenia oczywiście są ze sobą połączone - informuje Dominika Jeske, dyrektor BPiCK w Trzciance.

Sercem obiektu jest zaawansowana technologia, która pozwala na realizację niemal każdego muzycznego marzenia. Projekt od strony technicznej przygotował Michał Szczodry który zapewnia, że jakość dźwięku nie odbiegała od standardów rynkowych.

- Staramy się dobierać sprzęt tak, żeby była możliwość rozbudowy tego studia w przyszłości. Myślę, że w tym momencie tylko wyobraźnia nas tutaj ogranicza - mówi Michał Szczodry, projektant studia, realizator.

Dla lokalnej społeczności muzycznej to prawdziwy przełom. Nawet doświadczeni twórcy, którzy dotychczas pracowali w domowych warunkach, z podziwem patrzą na nowe wyposażenie.

- Nie mieliśmy w Trzciance takiego obiektu tak przygotowanego. Mikrofon, który za mną stoi, jest dla mnie – jako hobbysty – nieosiągalny. To jest okazja, by spotkać się z zdecydowaną jakością i zdobywać pierwsze doświadczenia studyjne w profesjonalnych warunkach - dodaje Bartosz Czapliński, Trzciamajka Festiwal, zespół Bezjahzgh.

Z nowej przestrzeni także cieszą się instruktorzy. Pod ich opieką w placówce kształci się kilkudziesięciu wokalistów – od siedmiolatków po seniorów, którzy teraz mogą „wyjść z cienia”.

- Przede wszystkim nasze możliwości teraz się pięknie rozwiną. Dzieci, które do tej pory były nagrywane telefonami, jeżeli chodzi o różne festiwale, konkursy wokalne, tak teraz będą miały możliwość bycia nagrywanymi tutaj w tym studiu przy ogromnym wsparciu pana Michała, więc to są dla nas przepiękne, wspaniałe rzeczy - chwali pomysł Izabela Lewandowska-Zywer, instruktor wokalny BPiCK.

Studio to jednak nie tylko mury i mikrofony, ale przede wszystkim ludzie, którzy pomogą artystom przejść przez trudny proces produkcji muzycznej i masteringu.

- Będę siedział po drugiej stronie, nagrywał każdą rzecz, o jaką uczestnicy poproszą. Będziemy zajmowali się z panem Michałem mix-masteringiem. To pierwsze miejsce w rejonie, które daje młodym artystom możliwość profesjonalnej realizacji bezkosztowo - mówi Kamil Januszkiewicz, animator kultury, młodszy bibliotekarz.

Pierwszym wielkim testem dla Trzcianeckiej Fabryki Dźwięku będzie nagranie wspólnej płyty z lokalnymi artystami. Tematem przewodnim utworów ma być „mała ojczyzna”, czyli gmina Trzcianka. Finał projektu zaplanowano na koniec maja.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.