Wielomilionowe inwestycje i nowa diagnostyka, a w tle – obawy mieszkańców o bezpieczeństwo. Szpital Powiatowy w Chodzieży przechodzi reorganizację, która budzi emocje. Choć z mapy świadczeń znika „ostra” chirurgia, dyrekcja przekonuje: to nie likwidacja, a specjalizacja. Sprawdziliśmy, co faktycznie zmienia się dla pacjentów z powiatu chodzieskiego.
Od początku stycznia w Chodzieży głośno jest o ograniczeniach na oddziałach zabiegowych. Mieszkańcy obawiają się, że pomoc w nagłych wypadkach nadejdzie zbyt późno. Władze szpitala odpowiadają jednak krótko: placówka nie zwija żagli.
- Szpital pracuje tak, jak pracował. Jeżeli chodzi o oddział ortopedyczny, to pracujemy w trybie ostro-dyżurowym i planowym. Przyjmujemy pacjentów normalnie. Natomiast pacjent w ostrym przypadku chirurgicznym jest diagnozowany na izbie przyjęć i jeżeli wymaga pilnej operacji, jest po prostu transportem szpitalnym przekazywany na oddział do Piły albo do Trzcianki - tłumaczy lek. Krzysztof Łochowicz, zastępca ordynatora oddziału ortopedycznego.
Kluczowym punktem sporu stało się nazewnictwo. Wiele osób obawia się likwidacji SOR-u, którego – jak się okazuje – w Chodzieży formalnie nigdy nie było. Funkcjonująca od lat Izba Przyjęć nadal działa, a ratownicy medyczni uspokajają: zmiana adresu operacji nie oznacza braku ratunku. W kardiologii czy neurologii system „transportu do specjalisty” od lat zdaje egzamin.
- Zabezpieczenie jest dokładnie na tym samym poziomie. Jeśli zespół zadecyduje, że pacjent musi na ostro trafić na oddział chirurgii, jest tam bezpośrednio transportowany. Jeśli sam zgłosi się do nas, po wstępnym zabezpieczeniu na Izbie Przyjęć również zostaje przewieziony do odpowiedniej jednostki - informuje Stanisław Jarosz, koordynator zespołów ratownictwa medycznego.
Te emocje to wynik komunikatu samego szpitala o zmianie funkcjonowania oddziału wieloprofilowego. Obecnie działa on w trybie planowym.
- Wybraliśmy “planówkę”, ponieważ dla nas to jest priorytet, żeby zabezpieczać pacjentów planowych. Ponieważ transport kilku przypadków miesięcznie, które się zdarzają jako przypadki ostre, dla nas po diagnostyce na Izbie Przyjęć, ani dla pacjenta nie stanowi problemu - mówi Aleksandra Ćwikła, dyrektorka Szpitala Powiatowego w Chodzieży.
I w tym ma m.in pomóc nowoczesny rezonans magnetyczny, którego uruchomienie powinno nastąpić w kwietniu. Ma on służyć nie tylko precyzyjnym badaniom, ale przede wszystkim błyskawicznej decyzji o dalszym leczeniu. A jak podkreśla dyrekcja: choć system ochrony zdrowia w Polsce czekają trudne reformy, Chodzież nie zamierza czekać na odgórne wyroki. Poprzez specjalizację w ortopedii i nowoczesną diagnostykę, szpital chce zapewnić sobie stabilne miejsce na medycznej mapie regionu.
Komentarze