Ubywa wody w Wielkopolsce. Wysychają rzeki i jeziora

23.06.2023   Autor: Artur Maras
1449---260
Dramatycznie niski stan wód. Rzeki i jeziora w regionie wysychają. W tym roku ponownie zniknęło jezioro w Skrzatuszu. Eksperci ostrzegają, że to dopiero początek zmian związanych z ociepleniem klimatu.

Jak niski obecnie jest stan wód wiedzą m.in. kajakarze, którzy próbowali pływać po rzekach w naszej okolicy. Piława i Dobrzyca aktualnie się do tego nie nadają.

– Kajaki szorują po dnie, więc nie sprawia to już takiej przyjemności. Wychodzą też różnego rodzaju przeszkody, stare pniaki, kamienie, do tego wychodzą łachy piachu, które też utrudniają przepływ. Kajaki trzeba przenosić – mówi Agata Wiese z Nadleśnictwa Wałcz.

W ten sposób tracimy jeden z walorów turystycznych naszej części regionu.

– Jest to bardzo atrakcyjny teren kajakowy i ludzie z całej Polski przyjeżdżają po to, aby spływać – dodaje Agata Wiese.



Miejsc, w których ubywa wody jest w okolicy jednak znacznie więcej. Jezioro w Skrzatuszu ponownie zupełnie wyschło i to dwa miesiące szybciej niż przed rokiem.

– Oczywiście, że jest to związane ze zmianami klimatu. Popatrzmy sobie na ostatnie lata. Nie musimy się wcale daleko cofać. Z roku na rok mamy coraz więcej dni z bardzo wysoką temperaturą w każdej porze roku. A jak widzimy, lato w tym roku nie zaczęło się w czerwcu, a w maju – przypomina dr Paweł Owsianny, dyrektor Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile.
W dodatku zmienia się roczny rozkład opadów. Coraz mniej pada jesienią i zimą, a coraz więcej latem. I najczęściej opady są gwałtowne z  ogromną ilością wody.

– W wyniku wysokich temperatur i ruchów powietrza, czyli większych wiatrów, ta woda szybciej paruje, w związku z czym nie ma szansy wsiąknąć w głąb gleby i w głąb gruntu, skąd może przedostać się do wód gruntowych, które zasilają m.in. rzeki – tłumaczy Mikołaj Troczyński z WWF Polska.

I koło się zamyka. Według ekspertów, zmiany klimatu, za które sami jesteśmy odpowiedzialni, będą tylko przybierać na sile. W dodatku Polska ma jedne z najniższych zasobów wód powierzchniowych i gruntowych w Europie, co w nowej rzeczywistości będzie potęgować susze i niskie stany wód.

– Dlatego tak ważna jest mitygacja, czyli ograniczanie skutków. Wprowadzanie zmian w zagospodarowaniu miejskim, przestrzennym, w energetyce, w zasadzie we wszystkich dziedzinach życia, a z drugiej strony adaptacja do tego, bo nie wystopujemy tego z dnia na dzień – przekonuje dr Paweł Owsianny.

Eksperci od lat apelują także o budowę sieci zbiorników retencyjnych na terenie kraju w celu przeciwdziałania skutkom suszy.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Komentarze
© Copyrights 2019 asta24.pl Agencja Interaktywna Sun Group