W skali życia drzewa 80 lat to wchodzenie w dorosłość. W skali instytucji to już poważny wiek. W piątek Nadleśnictwo Zdrojowa Góra świętowało jubileusz 80-lecia.
To święto pracowników. Byłych i obecnych. Czas wspomnień, czasem bardzo trudnych
- Z chwilą, kiedy przychodziłem do nadleśnictwa, to było tak jakoś, w ogóle w całej Polsce taka była nie tylko atmosfera, ale było źle, po prostu było źle. Robotnicy leśni wtedy w nadleśnictwie zatrudnionych było 200 osób. Robotnicy leśni mieli takie buty, przez które było widać palce normalnie w zimie, w styczniu. Państwo nie miało dewiz, żeby produkować tak zwane gumofilce nawet. Wtedy robotnicy pracowali pilarkami. One się nazywały PS-50 chyba we Wrocławiu. I te pilarki powodowały, że robotnicy po 10 latach pracy chorowali na potworną chorobę. Chorobę wibracyjną - wspomina Adam Chromiak, nadleśniczy Nadleśnictwa Zdrojowa Góra w latach 1981-1984.
No i był problem z naborem do pracy. Nie tylko brakowało robotników leśnych, ale i samych leśników, bo warunki były trudne. Potem leśniczowie dostawali służbowe samochody, ładniejsze mundury. Powstawały kolejne inwestycje: szkółka leśna, osiedle leśne w Dobrzycy, plantacja nasienna, lotnisko w Krępsku. Przybywało ludzi do pracy. Nadleśniczowie otaczali się...
- Ludźmi zaangażowanymi, koleżeńskimi, rozumiejący swoje zadania, swoją pracę, oddanymi leśnikami, bo to jest ważne. A czasy, tak jak mówiłem w moim przemówieniu, polityczne, były to okres niesprzyjający. Nam, a szczególnie mnie - mówi Karol Jazy, nadleśniczy Nadleśnictwa Zdrojowa Góra w latach 2000-2002.
A dziś przed leśnikami stoją kolejne wyzwania. W lasach posadzonych wiele lat temu ręką ludzką trzeba wprowadzać zmiany. Dziś wciąż dominują lasy sosnowe...
- To będzie przebudowa tych drzewostanów w kierunku lasów mieszanych. Bez tego obawiam się, że w dobie zmian klimatycznych niestety te lasy mogą nie przetrwać. Musimy szukać gatunków, które będą bardziej odporne na to, co nam w tej chwili funduje natura. Mówię tutaj o wiatrach, wysokich temperaturach, jakichś nawalnych deszczach itd. To powinny być gatunki liściaste na pewno w większym udziale, bo gatunki iglaste niestety nie radzą sobie dobrze - mówi Adam Standio, nadleśniczy Nadleśnictwa Zdrojowa Góra.
Nadleśnictwo Zdrojowa Góra zarządza niemal 20 tysiącami hektarów lasów.
Komentarze