Coraz gorsze gospodarowanie wodą w Pile

Coraz gorsze gospodarowanie wodą w Pile

Piła spadła w rankingu miast, w którym oceniano efektywność gospodarowania zasobami wody. W praktyce sprawdzano, m.in. politykę wodociągów, to czy i jak miasta wykorzystują deszczówkę oraz jakie inwestycje przeciwdziałające skutkom zmian klimatu powstały w miejscowościach. Są miasta w naszym regionie, które mogą świecić przykładem. Według ogólnopolskiego raportu Water City Index zalicza się do nich m.in. Wałcz.  

Water City Index to specjalistyczny ranking, w którym eksperci oceniają rozwój metropolii, dużych i średnich miast w Polsce pod względem efektywności gospodarowania zasobami wody. Piła spadła w ciągu roku z 82 na 98 miejsce i to na 152 oceniane miasta średniej wielkości.  

- To jest duży spadek. Nie wynika z tego, że jest źle, ale, że mamy dużo do zrobienia - zaznacza przyrodnik i dyrektor Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile dr Paweł Owsianny.
 
Główny wniosek z raportu jest taki, że polskie miasta muszą przestać traktować wodę wyłącznie jako zasób dostarczany mieszkańcom i problem techniczny dla wodociągów. Powinny zarządzać nią całościowo uwzględniając susze, powodzie, rozwój zabudowy, jakość życia, stan środowiska i lokalną gospodarkę. To szczególnie ważne w obliczu skutków zmian klimatu. 

- Wiemy, że mamy problem z kanalizacją deszczową na Górnym, czy na Staszycach w Pile, wiemy, że mamy problem z podtopieniami w niektórych innych częściach miasta, w związku z tym, że zostały tereny pierwotnie zalewowe zabudowane. To są rzeczy, które są oceniane i czy miasto zmienia się w tym zakresie - dodaje dr Owsianny. 

A odpowiednie zagospodarowanie wody zdaniem przyrodnika ma także wpływ na inne ekosystemy. Zdaniem autorów raportu miasta muszą obecnie radzić sobie z suszą i podtopieniami. Zieleń i retencja powinny być częścią planowania przestrzennego, a infrastruktura wodna musi być traktowana strategicznie na co miasta powinny zwracać uwagę. Wiele zmian zależy jednak od pieniędzy, w tym zewnętrznych dotacji. 

- Nie tylko w ramach ZIT-u uzyskujemy dofinansowanie. W ramach błękitno-zielonej infrastruktury, przykład to zagospodarowanie skweru na Równej, który też się toczy - wyjaśnia dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Pile Rafał Lisiecki. 

W Pile w ostatnim czasie przybyło ponad 600 drzew. Przykładem świadomego podejścia do projektowania miejskich przestrzeni pod względem wyzwań klimatycznych i zagospodarowania wody może być oddany ostatnio Rynek Koszycki.  

- Alejki, które są tam wykonane są w 100% przepuszczalne, jest tam specjalna granitowa nawierzchnia, która umożliwia zagospodarowanie tej całej wody na tym obszarze, bez jakiegokolwiek odprowadzania do kanalizacji deszczowej. Podobne rozwiązanie mamy również na Bydgoskiej. To też przykład, gdzie obetonowujemy - wylicza dyrektor. 

Powstał tam przepuszczalny parking, który działa na deszcz jak gąbka. Obok wybudowano także mały zbiornik retencyjny. Ranking nie pozwala spocząć miastom na laurach, bo ocenia także planowane zmiany i inwestycje. Testem dla miasta będzie przebudowa Placu Zwycięstwa.  

- Powinna być to wizytówka miasta i pokazywać w którą stronę miasto idzie. Obawiam się, że możemy być rozczarowani, bo wizualizacje pokazują, że będzie sporo betonu i też nie wskazują na to, że ta przestrzeń będzie bardzo dobrze przystosowana do zmian klimatycznych - tłumaczy dr Paweł Owsianny. 

Autorzy raportu podkreślają, że skuteczna polityka wodna nie musi ograniczać się do kosztownych nowych instalacji. Obejmuje też oszczędność energii, odzysk surowców, dostępność wody pitnej w przestrzeni publicznej i lepsze zagospodarowanie deszczówki. Znacznie lepiej od Piły w rankingu wypadł Wałcz. Miasto znalazło się na wysokiej 15 pozycji.  

- W przypadku Wałcza duży wpływ miała działalność inwestycyjna spółki, wspieranie samorządu w działaniach spółki, ale także doba lokalizacja spółki, czyli jeziora w mieście, długa linia brzegowa - tłumaczy prezesem Zarządu Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Wałczu Tomasz Rzemykowski. 

Choć w mieście nie odnotowano zmniejszenia zasobów wody, to przygotowywane są nowe inwestycje.  

- W ciągu około 6 miesięcy wykonamy nowy odwiert ujęcia wody, czyli zwiększymy swoje zasoby. Ponadto planujemy razem z miastem uruchomić na nowo stację uzdatniania wody przy ul. Zbożowej - dodaje prezes wałeckich wodociągów. 

Tak, aby uruchomić drugie, alternatywne źródło wody na wypadek sytuacji kryzysowych. 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.