Prawie 90% polskich dzieci ma problem z wykonaniem najprostszych ćwiczeń fizycznych, a 30% funkcjonuje w kompletnym bezruchu, wynika z raportu projektu „WF z AWF”. Pomysłów na walkę ze zjawiskiem jest wiele, bo sporo też jest do zrobienia.
Skakanka. Codzienność dzieci, wychowanych na przełomie wieków. Ale dla 89% współczesnych uczniów klas 1-3 nie do przeskoczenia. Dosłownie. I ewidentnie nie należy obecnie do ulubionych aktywności dzieci.
- Nie, nie umiem i mi się nie podoba. Ja zawsze się plączę i nie lubię ogólnie skakać tak - mówi uczeń SP nr 1 w Pile.
Niewiele lepiej wypadają w innych testach sprawnościowych, zaledwie 14% jest w stanie chwycić piłkę odbitą od ściany. A może kiepskie wyniki to kwestia metodyki badań?
- Skakanie przez skakankę nie jest przypadkowym zadaniem. Wymaga koordynacji, rytmizacji ruchów, kontroli własnego ciała oraz odpowiedniego połączenia pracy kończyn górnych i dolnych. Dlatego też jest dobrym przykładem fundamentalnej umiejętności ruchowej - tłumaczy Zuzanna Mazur, współautorka programu “WF z AWF”
Z raportu wyłania się dość ponury obraz kondycji fizycznej młodego pokolenia. A jak widzą to pilscy WF-iści?
- Średnio. Kondycja dzieci no jest średnia - opisuje Magda Mankiewicz, nauczycielka WF-u w SP1 w Pile
- No właśnie przeprowadziliśmy tutaj przed chwilą zajęcia, było widać, że mają duże braki ze skakanką. Wynika to z tego przede wszystkim, że nie wychodzą dużo na dwór. Tutaj myślę, że jest duża rola rodziców - stwierdza Radosław Drogosz, nauczyciel WF-u w SP1 w Pile
Bo przykład idzie z góry, a tam jest podobnie. Kryteriów Światowej Organizacji Zdrowia, dotyczących aktywności fizycznej nie spełnia prawie 30% dorosłych Polaków. Z pewnością sprawy nie ułatwia też bogata oferta rozrywek technologicznych dla najmłodszych, które z aktywnością fizyczną nie mają nic wspólnego.
- Widać, które dzieci są takie aktywne no poza szkołą, wtedy no im przychodzi to łatwiej. A te, które no niestety siedzą na telefonach, na komputerach, to wiadomo… - dodaje Magda Mankiewicz.
Do grona dzieci, które nie ruszają się wcale należy aż 1/3 ogółu. Niebagatelną rolę, według autorów poradnika „WF z AWF”, odegrać tu może profesjonalna edukacja. Uczniom klas 1-3 potrzebna jest opieka nauczyciela wychowania fizycznego, a nie nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej. To niestety rzadkość.
- Liczymy jednak na zmianę przepisów w tym zakresie. Wiek wczesnoszkolny jest kluczowym okresem dla rozwoju podstawowych umiejętności ruchowych. Dlatego jakość prowadzonych wówczas zajęć ma ogromne znaczenie dla dalszego rozwoju dziecka - podkreśla Zuzanna Mazur.
WF to jednak mało. Do aktywności fizycznej poza szkołą zachęcić próbuje dzieci Ministerstwo Sportu i Turystyki.
- Wprowadzamy program „Aktywna Szkoła”. Przeznaczamy na to 160 mln złotych, aby właśnie dopłacać na realizację dodatkowych zajęć z W-F u. Te klasyczne SKS-y, wszyscy je pamiętamy, kiedy chodziliśmy do szkoły - wspomina Jakub Rutnicki, minister Sportu i Turystyki.
Dzięki programowi niemal pół miliona dzieci będzie mogło uczestniczyć w zajęciach pozaszkolnych. Te, których program nie obejmie, też mają szerokie pole działania. Wystarczą chęci.
- A poza szkołą to jadę sobie na skatepark i robię tricki. Bardzo często uprawiam sport, a najczęściej jeżdżę na rowerze. No lubię bardzo jeździć na rolkach, gram w siatkówkę na przykład z koleżankami. Na zajęcia chodzę dodatkowe, Krav Maga, sztuki walki - wymieniali uczniowie.
I to z pewnością zaowocuje w przyszłości. Nie tylko formą. Kompetencje fizyczne przekładają się bezpośrednio na zdolności poznawcze, budowanie motywacji oraz pewności siebie.
Komentarze