25 milionów - tyle ma kosztować rewitalizacja placu Zwycięstwa w Pile. Dziś plac budowy przejęli... archeolodzy. Ich prace wykopaliskowe mają potrwać 4 miesiące. W tym czasie miasto chce wyłonić wykonawcę prac. A zmieni się wiele.
Po wielu różnych koncepcjach, kilkukrotnej zmianie planów, staraniach o dofinasowanie – największy trawnik w mieście został ogrodzony. Plac budowy miasto przekazało w ręce archeologów.
- Mieszkańcy oczekują, że to miejsce pozostaje swojego rodzaju placem spacerowym, rodzajem parku. Ale też z racji tego, że kiedyś to było historyczne centrum Piły, to odniesienie do historii też jest oczekiwane. I ten szacunek do tego, skąd jesteśmy - zapewnia prezydent Piły Beata Dudzińska.
Na początek wejdą tu archeolodzy. Nie będą kopać głęboko. I jak zaznaczyli daleko od historycznej Studni Nieszczęścia. Będą pracować 4 miesiące.
- My głęboko schodzimy tutaj tylko w kilku miejscach punktowo i mamy w miarę rozsądny termin i w miarę rozsądnych oczywiście również warunkach pogodowych prawdopodobnie, (5:35) bo zaczynamy te prace w lecie i gdybyśmy je zaczynali jesienią, nie byłbym taki pewien tutaj sukcesu ze względu na wodę, której tutaj spodziewamy - wskazuje archeolog Adam Golański.
Spodziewają się też pozostałości po kamienicach. Plac Zwycięstwa to bowiem historyczne centrum Piły.
- Każdy znaleziony artefakt, każdy znaleziony szczegół, wydatowany, dokładnie opracowany, powie nam więcej o historii tego miasta. (4:15) I będzie jakby przyczynkiem do poszerzenia tej wiedzy może i powstania jakiejś ciekawej monografii o tym mieście - dodaje konserwator zabytków w Pile Iwona Żerebiło.
Jednocześnie z pracami archeologów zbiegnie się budowa ścieżki rowerowej wzdłuż al. Piastów oraz renowacja schronu w pobliżu pomnika. Będzie tu doprowadzony prąd i zainstalowany nowy bezpieczny właz. Schron ma być też zabezpieczony przed wilgocią. Ma zachować walory historyczne i pełnić funkcję użytkową w razie potrzeby. A w trakcie prac archeologicznych miasto ogłosi przetarg na wykonanie robót inwestycyjnych na tej części.
- Na pewno zostanie wprowadzona tutaj bardzo bogata bioróżnorodność. Ten element, który będzie dominował, czyli ta zieleń jako miejsce spokoju, spotkanie będzie cały czas tutaj tym dominującym. Elementy związane z miejscem wypoczynku, dojścia, rekreacji, czy też możliwości spacerowania, elementy powiedzmy wodne, które są tak w tradycji związane z tą naszą studnią nieszczęścia - tłumaczy dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Pile Rafał Lisiecki.
Pojawi się też fontanna kaskadowa, nowe oświetlenie oraz toaleta publiczna i wybieg dla psów. Plac zaprojektował pilski architekt Lech Wojtasik. Prace powinny się zakończyć za około półtora roku.
Komentarze