Pielęgniarki potrzebne od zaraz

Pielęgniarki potrzebne od zaraz

Bez ich pracy nie mogłaby funkcjonować służba zdrowia, a każda osoba z dyplomem w tym zawodzie otrzymuje zatrudnienie od ręki, bo jest deficytowy – mowa o pielęgniarkach i pielęgniarzach. Dzisiaj w Hotelu Gromada Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych obchodziła 35-lecie istnienia.  

- Przez te lata zmieniło się wszystko... - komentuje krótko przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Pile Władysława Rieger. Zmieniły się realia pracy, edukacja, kompetencje, odpowiedzialność oraz pozycja pielęgniarek i położnych w systemie ochrony zdrowia.  - W tej chwili jesteśmy właściwie w każdej placówce. Zaczynając od Podstawowej Opieki Zdrowotnej, poprzez szpitale, ratownictwo, opiekę długoterminową, paliatywną czy procedury specjalistyczne - dodaje.

W całym kraju jest zarejestrowanych ponad 320 tys. pielęgniarek i pielęgniarzy. To nadal niewystarczająca liczba. Wiele placówek przyjmie ich do pracy od ręki. Problemem jest także średnia wieku. Obecnie w przypadku pielęgniarek to około 55 lat. W przypadku położnych 52 lata. - Tą średnią zawyżają nam nasze koleżanki emerytki, które w dalszym ciągu wspierają ten system swoją pracą. Jeśli one już odejdą ta średnia się obniży, ale braki się zwiększą - kwituje przewodnicząca. 

Dlatego środowiska pielęgniarek i położnych od lat apelowały o zmiany w systemie. Organizowały także liczne protesty. Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Od kilku lat coraz więcej młodych ludzi chce studiować na kierunkach medycznych. 

- Te ruchy z ostatnich lat spowodowały, że pojawiło się duże zainteresowanie naszym zawodem. Widzimy to po ilościach absolwentów, którzy kończą szkoły medyczne, jak również którzy wchodzą dopiero na pierwsze roczniki. Jak najbardziej jest to zawód przyszłości - wyjaśnia zastępca dyrektora ds. pielęgniarstwa Szpitala Specjalistycznego w Pile Ewa Jaskółka

Szczególnie ma ro znaczenie przy coraz bardziej starzejącym się społeczeństwie. W 2023 roku brakowało 2,5 tys. pielęgniarek. Szacuje się, że w 2029 roku będzie to prawie 4 tys. osób. To oznacza z kolei, że dla osób kształcących się obecnie w tym zawodzie pracy nie będzie brakować. Zmienia się też etos pracy.  Świadczą o tym chociażby kolejne zmiany w wynagrodzeniach.  - Zdecydowanie się poprawiły. Być może nie zarabiamy równo, ale zarabiamy godnie - dodaje Jaskółka.

Poza pensją podstawową pielęgniarki otrzymują szereg dodatków. Jednym z nich jest wynagrodzenie za pracę w godzinach nocnych. Wpływ na wysokość wypłaty pielęgniarek ma również poziom posiadanego wykształcenia czy specjalizacji.   

- Prestiż został znacznie podniesiony. Nasza obecność w Unii Europejskiej wymaga już wyższego wykształcenia dla tego zawodu. Mają możliwość prowadzenia także samodzielnej praktyki pielęgniarskiej. To jest zupełni inny zawód i sposób kształcenia - tłumaczy rektor Akademii Nauk Stosowanych w Pile dr hab. Donat Mierzejewski

Inaczej wygląda to w przypadku położnych. Demografia jest nieubłagana. W kraju rodzi się najmniej dzieci od czasów powojennych. 

- Dlatego niestety ościenne porodówki ulegają zamknięciu i personel szuka pracy, bardzo często zgłasza się również do nas, bo jesteśmy szpitalem drugiego poziomu referencyjnego, więc nam zamknięcie nie grozi. Niemniej ilość porodów spada - zauważa położna Katarzyna Pochylska.  Tylko w tym roku zamknięto 18 porodówek. Zarejestrowanych położnych jest obecnie niemal 43 tysiące.  

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.