Sytuacja unijnych rolników oraz ewentualne zagrożenia związane z mechanizm SAFE to główne tematy spotkania europosłanki Anny Bryłki z mieszkańcami Piły. Spotkanie odbyło się w Hotelu Arche.
Do Polski mogą trafić gigantyczne pieniądze z unijnej pożyczki na zbrojenia. Program SAFE ma wesprzeć zdolności bojowe krajów wspólnoty. Polska jest jego największym beneficjentem. Nasz kraj ma otrzymać niemal 44 ze 150 miliardów euro. - Warunki, które tam się znajdują, tzn. 65% komponentów w całym łańcuchu dostaw to musi być komponent europejski. Nie wiem czy ktokolwiek w Polsce to policzył. Wspólne zakupy to jest zasada rozporządzenia SAFE. Samodzielnie można zawierać umowy do końca maja. Czy Polska zdąży zawrzeć umowy na 200 mld złotych samodzielnie do końca maja? - pyta posłanka do Parlamentu Europejskiego Anna Bryłka z Konfederacji.
Uznaje to jednocześnie za pytanie retoryczne, dodając, że tych umów do negocjowania będą setki. O przyjęciu przepisów zdecydowała w piątek większość rządowa. Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja były przeciwne. Teraz ustawa o unijnej pożyczce trafi Senatu. Nie ma też pewności czy prezydent ją podpisze. Część wczorajszego spotkania poświęcona była także sytuacji rolników.
- Europejscy, w tym polscy rolnicy są narażeni na nieuczciwą konkurencję. Nie są w stanie konkurować na nierównych zasadach z południowoamerykańskimi, ukraińskimi i amerykańskimi producentami żywności. Komisja Europejska prowadzi taką politykę wyśrubowanych standardów produkcji w Unii Europejskiej i jednocześnie otwiera wspólnotowy rynek na import towarów rolno-spożywczych z krajów trzecich - dodaje europosłanka.
Swoje zastrzeżenia co do umowy Mercosur rolnicy zgłaszali także w trakcie Wielkopolskiego Forum Rolniczego w Białośliwiu. Polska, obok Francji, Irlandii, Węgier i Austrii, głosowała 9 stycznia przeciwko zawarciu umowy handlowej pomiędzy UE, a krajami Ameryki Południowej. Mimo tego sprzeciwu, większość państw UE poparła porozumienie, otwierając drogę do jego podpisania.
Komentarze