Pół tysiąca osób rozmawiało o budowie S11

Pół tysiąca osób rozmawiało o budowie S11

Pół tysiąca osób wzięło udział wczoraj w konsultacjach społecznych dotyczących budowy drogi ekspresowej S11 Piła - Jastrowie. Tym razem przedstawiciele poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad spotkali się z mieszkańcami gminy Tarnówka. 

Budowa odcinka drogi ekspresowej S11 na północ od Piły wróciła do punktu wyjścia. To cofa całą inwestycję o kilka lat. Dlaczego tak się stało? Pierwotnie planowany odcinek był dużo dłuższy, od Piły do Szczecinka. Protesty organizacji ekologicznych oraz gminy Szydłowo spowodowały, że Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska pozwolił na budowę eski od Jastrowia do Szczecina, a odcinek z Piły do Jastrowia musi być procedowany od początku. Dlatego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad organizuje cykl spotkań informacyjnych z mieszkańcami obszarów, którymi może biec trasa.  

- Na bazie których liczymy, że pozyskamy cenne informacje od mieszkańców, które pozwolą nam wpasować tą drogę lepiej w istniejące położenie. I spowodować tym, że ta droga będzie mniej uciążliwa dla mieszkańców, a będzie komunikować wszystkie tereny - powiedział pełniący obowiązki zastępcy dyrektora do spraw inwestycji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu Wojciech Furmaniak

Jeden z wariantów zaproponowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, zwany 3A, jest zdaniem mieszkańców gminy Tarnówka najlepszy. Trasa wiedzie poza terenami gminy wzdłuż zakwestionowanego przez ekologów i gminę Szydłowo odcinka. Dwa pozostałe warianty, czyli 4 i 5, już bezpośrednio są wytyczone obszarami położonymi koło Tarnówki. 

- Wariant 4 przebiegający po stronie wschodniej...oba w sumie przechodzą po stronie wschodniej przebiega bliżej miejscowości. Drugi wariant jest już dosyć daleko odsunięty od miejscowości Tarnówka. Przebiegający w większości po polach. On się wpisuje wzdłuż przebiegu linii wysokich napięć - dodaje Furmaniak. 

I właśnie te dwa warianty wzbudzają kontrowersje wśród mieszkańców gminy Tarnówka. Zdecydowana większość osób obecnych na spotkaniu była przeciwko.  

- Chodziło mi o to, żeby czynnik ludzki był najważniejszy, dobrostan człowieka. A dopiero w drugim rzędzie patrzymy na przyrodę. Człowiek mądry i rozsądny będzie dbał o przyrodę.    

- Słynny Rozdołek...tu przechodzi konkretnie mojego syna pole. On w którymkolwiek wariancie traci kilkanaście hektarów na to przeznaczone. Jednocześnie, żeby dojechać do tego pola będzie musiał jechać do Węgierc czy do Tarnówki. Jest to skomplikowana sprawa. 

- Jest bardzo dużo takich obiektów inżynieryjnych, które strasznie podnoszą koszty. Nawet ze szkodą dla środowiska, wycięcie lasu...przepraszam. To nie jest taki koszt jak postawienie mostu, wiaduktu, jakiegoś tunelu.  

- Strasznie podzieli naszą gminę. Na trzy części z kierunku Jastrowia, z kierunku Krajenki i z kierunku od Złotowa - mówili mieszkańcy podczas spotkania. 

Podobnego zdania jest wójt gminy, który dodatkowo jako argument przeciw podaje dużo większe zanieczyszczenia spalinami spowodowane wydłużeniem trasy względem pierwotnej propozycji.  - Emisja zanieczyszczeń, hałas. Sama dodatkowa odległość, która jest też 6, 10 kilometrów dłuższa. Wiąże się z emisją na przykład dwutlenku węgla. 15 ton nawet na dobę. W skali roku to są ogromne ilości. Pytanie jak to się ma do norm emisji, które zostały określone przez Unię Europejską - zaznacza Jacek Mościcki

Podczas spotkania uczestnicy pobrali ankiety. Mogą do nich wpisywać swoje sugestie. Kto nie miał okazji ich pobrać może to wciąż zrobić w Urzędzie Gminy Tarnówka. Czas na dostarczenie ankiet do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu jest do 27 lutego.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.