Rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące budowy S11 na odcinku Piła-Jastrowie. Na każdy z proponowanych aktualnie trzech wariantów nie godzą się mieszkańcy. Czy to oznacza, że cała inwestycja jest zagrożona?
- Piła-północ powinna być usytuowana po wschodniej stronie rzeki Gwda - padł głos z sali.
Takich propozycji było wiele. Padły podczas poniedziałkowych pilskich konsultacji społecznych z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad co do trzech proponowanych wariantów przebiegu S11 na odcinku Piła-Jastrowie. Na ten moment nie ma zgody co do żadnego z nich.
- Wyprowadziłam się do Skórki po to, żeby mieć kontakt z naturą, spokój, cisze i słuchać ptaszki, a nie S-kę. Chcielibyśmy, żeby ta nowa droga, która jest wszystkim oczywiście potrzebna, nie zakłóciła nam życia i spokoju.
- Nie chcemy być wykluczeni komunikacyjnie, ale jestem za tym, aby ominąć te przyrodnicze walory, które są wokół Piły. I Piława i Różyca, które są naprawdę niesamowitymi rzekami. Warto byłoby się pochylić nad 4 bądź piąty wariantem, który najbardziej chroni nasza przyrodę. Jakiś koszt jakaś grupa ludzi na pewno podejmie. Trudna decyzja - mówili mieszkańcy przybyli do Regionalnego Centrum Kultury w Pile.
Przed tą trudną decyzją stoi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W pierwotnym wariancie drogowcy mieli budować S11 na odcinku Piła - Szczecinek. Dla tego też odcinka Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu wydał decyzję środowiskową. Została ona jednak zaskarżona do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie przez gminę Szydłowo oraz trzy organizacje ekologiczne. Wszystkie odwołania dotyczyły fragmentu odcinka od Piły do Jastrowia. Skarżącym nie podobał się przebieg drogi przez tereny cenne przyrodniczo, dodatkowo przecinający dwie rzeki, których walory przyrodnicze i turystyczne chcą chronić.
- Chcemy powiedzieć o tych wszystkich aspektach technicznych, ekonomicznych, ale i społecznych, i środowiskowych, bo musimy to wszystko wyważyć, aby wybrać wariant, który będzie relatywnie pod względem tych czterech kryteriów najkorzystniejszy - zapewnia dyrektor poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Patryk Kosicki.
Te z kolei będą przebiegać tak jak już w ubiegłym roku wstępnie proponowali mieszkańcom drogowcy, czyli przecinając gminę Tarnówka, następnie obok Dolnika, Paruszki i Skórki w gminie Krajenka. Takie przebiegi trasy nie spodobały się zarówno władzom Tarnówki jak i mieszkańcom obu gmin. Argumentowali oni, każdy z tych nowych wariantów niekorzystnie wpłynie na sytuację w gminie Tarnówka (przetnie ją na pół bez możliwości zjazdu), a w przypadku mieszkańców miejscowości w gminie Krajenka, będzie przebiegać za blisko ich domów. Widzieliby oni nową eskę w poprzednich wariantach, dokładnie odzwierciedlając przebieg obecnej DK11. Tu z kolei powstaje problem, który tak naprawdę spowodował procedowanie alternatywnych wariantów tras od początku. I koło się zamyka.
Wszyscy są jednak zgodni, budowa i rozwój sieci ekpresówek to impuls dla rozwoju całego subregionu.
- Pobudza gospodarczo tereny. Im później się to zadzieje, tym pytanie czy będą jeszcze zainteresowani inwestować, aby tu się lokować. Widać, jak to funkcjonuje, gdzie indziej. To się rozwija, powstają strefy przemysłowe przy tych drogach, a gminy mogą liczyć na jakieś dodatkowe dochody - wylicza burmistrz Trzcianki Krzysztof Jaworski.
- Mamy nadzieję, że wkrótce stanie się to faktem, bo wykluczenie komunikacyjne, to wpływ na gospodarkę, na możliwość nawiązywania relacji, nie tylko tych najbliższych, ale także przyspieszenie komunikacji - wtóruje mu prezydent Piły Beata Dudzińska.
Zgodnie z zapowiedzią dyrektora poznańskiego oddziału GDDKiA powstanie brakującego fragmentu S11 na odcinku Piła-Jastrowie jest możliwe do 2033 roku. To rok, w którym kończy się zapewnione przez rząd finansowanie programu budowy nowych dróg ekspresowych.
- Jeśli uda nam się do końca roku złożyć wniosek o decyzję środowiskową, w co głęboko wierzę, to myślę, że rok do półtora to będzie procedowanie tej decyzji. W tym czasie będziemy starali uszczegóławiać badania geologiczne na tym terenie, tak, aby jak będzie ta decyzja i mam nadzieję już nieoprotestowywana to, aby jak najszybciej ogłosić postępowanie na ten brakujący odcinek - dodaje dyrektor GDDKiA w Poznaniu.
Póki co przedstawiciele Generalnej Dyrekcji spotykają się z mieszkańcami regionu. Podobne spotkanie odbyło się w Tarnówce. Czekają nas jeszcze dwa następne. W środę w Skórce, a w czwartek w Dobrzycy.
Komentarze