Na terenie gminy Wałcz powstanie farma wiatrowa. Inwestor w kilku lokalizacjach postawi 21 turbin wiatrowych. Mieszkańcy podzieleni, a władze gminy liczą na zastrzyk pieniędzy w budżecie.
Dokładna lokalizacja instalacji wiatraków nie jest jeszcze znana. Wiadomo tylko że będą one umiejscowione w okolicach Strączna, Chwiramu, Przybkowa, Różewa i Gostomii.
Cała sprawa związana z budową farmy wiatrowej na terenie gminy rozpoczęła się w 2012 roku. Wtedy ówczesna gminna rada podjęła uchwałę zezwalającą na inwestycję. Jednak zanim ruszyła budowa, to zmieniły się przepisy. Weszło w życie bardziej restrykcyjne prawo dotyczące stawiania wiatraków w pobliżu zabudowy mieszkaniowej. Kiedy politycy ponownie zmienili prawo, łagodząc dotychczas obowiązujące obostrzenia, to sprawa inwestycji ponownie stała się realna. W ubiegłym roku inwestor otrzymał zezwolenie na budowę.
- Nie robimy niczego na siłę, żeby ludziom utrudniać życie. My zwracamy uwagę na, to że jak ma powstać inwestycja, to żeby była jak najdalej od siedlisk ludzkich. Czyli bez negatywnego wpływu na mieszkańców - mówi Jan Matuszewski, wójt gminy Wałcz.
A do tego wójt liczy potencjalne zyski z inwestycji na terenie gminy. A ta ma przynieść rocznie do budżetu ponad 4,5 miliona złotych z podatków. Pierwsze prace ruszą wiosną tego roku. Farma wiatrowa powinna być ukończona najpóźniej do 2028 roku.
Komentarze