Samochody elektryczne zastąpiły stare polonezy. Powiatowe Centrum Edukacji w Pile dostało nowe samochody do praktycznej nauki zawodu.
Polonez, maluch, punto... Na takich samochodach uczniowie Powiatowego Centrum Edukacji uczyli się dotąd praktycznie zawodu.
- I dalej będziemy na tych samochodach uczyć, bo podstaw musimy uczyć na tych starszych. Młodzież przychodzi z różnym poziomem wyobraźni. Muszą poznać wszystko od silników, po napędy i obsługę, ale tutaj stwierdziliśmy, że musimy zrobić krok do przodu w celu nowej diagnostyki tych aut - powiedział Piotr Danielewicz, dyrektor Powiatowego Centrum Edukacji w Pile.
Dzisiaj w większości warsztatów samochodowych, nie robi się diagnostyki auta bez użycia komputerów. Nauka na nowych samochodach pozwoli uczniom lepiej odnaleźć się w przyszłej zawodowej pracy. Do placówki trafiły cztery nowe samochody. Dwa elektryczne wraz ze stacją ładowania oraz dwa benzynowe. Ich łączna wartość to 800 tys. zł. Powiatowe centrum Edukacji dostało także nowoczesne komputery diagnostyczne oraz gogle VR.
- Aby kształcenie zawodowe było jeszcze bardziej interesujące i aby coraz więcej młodzieży chciało w tych kierunkach zawodowych się kształcić, a związku z tym, że jesteśmy tutaj najlepszym ośrodkiem w okolicy, w tym ośrodkiem egzaminacyjnym okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, to jest to tylko na naszą korzyść - mówił Paweł Fennig, nauczyciel z Powiatowego Centrum Edukacji w Pile.
Do Powiatowego Centrum Edukacji trafią kolejne auta. Będą to trzy pojazdy hybrydowe oraz dwa z silnikiem diesla. Łączny koszt inwestycji to niemal 1,5 mln zł. Pieniądze pochodzą głównie z Unii Europejskiej.
Komentarze