Schronisko przestanie przyjmować psy z powiatu?

01.03.2018   Autor: Artur Maras

Zenon Jażdżewski właściciel schroniska w Leszkowie wypowiedział umowy okolicznym gminom na wyłapywanie i opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Takie pismo ma trafić także do wszystkich pozostałych gmin, które obsługuje firma Vet Zoo Serwis – póki co wszystkich prócz Piły. Co stanie się z bezdomnymi psami z terenu powiatu?

Sprawa ujrzała światło dzienne na wtorkowej sesji rady miasta, na której obecny był Zenon Jażdżewski.
Właściciel schroniska w Leszkowie stwierdził, że w związku z medialnym zamieszaniem oraz oskarżaniami o liczne nieprawidłowości ma dość...

- Wypowiedzenie jest trzymiesięczne i przez trzy miesiące musi znaleźć, albo musimy znaleźć wspólnie wyjście. Tak się nie da pracować. Jeżeli gminy mają jakąś możliwość wpłynięcia, żeby nikt nie zbijał kapitału na tych biednych psach to jest to temat, nie da się tak pracować - mówił Zenon Jażdżewski, właściciel schroniska dla psów na Leszkowie.

Zenon Jażdżewski stawia więc ultimatum: albo wraz z gminami uda wypracować się jakieś rozwiązanie i wyciszyć medialny szum, albo kończy z nimi współpracę i wybiera się na emeryturę. Póki co wspomniane pismo trafiło na ręce włodarzy wszystkich gmin powiatu pilskiego. Samorządowcy rozmawiali już ze sobą o tej sprawie na pilnym spotkaniu.

- Wójtów i burmistrzów takim wstępnym. Planujemy kolejne spotkanie w ciągu najbliższych dwóch tygodni i będziemy zastanawiali się nad tym,jak ten problem rozwiązać, bo to jest nasz wspólny problem i myślę, że to rozwiązanie musimy gdzieś znaleźć
- zapewnia Roman Wrotecki, burmistrz Ujścia.

Najprawdopodobniej oznacza to, że samorządy będą zmuszone znaleźć nowego wykonawcę tej usługi. Problem będą miały też pozostałe gminy, które podpisały umowy z firmą Vet Zoo Serwis. Zenon Jażdżewski prowadzi bowiem sześć schronisk na terenie pięciu województw. Tym podmiotom umowy mają zostać wypowiedziane 28 lutego. Do Urzędu Miasta w Wałczu nie wpłynęło jeszcze żadne oficjalne pismo w tej sprawie, jednak burmistrz miasta jest zaniepokojona medialnymi doniesieniami.

- Gdyby ta decyzja była pewna to mamy bardzo wielki problem. Bo to nie jest problem, żeby stworzyć schronisko. Budowa schroniska wymaga spełnienia określonych parametrów i jest droga po prostu, a w końcu tak dużo kotów i piesków nie dostarczamy do schroniska - wyjaśnia Bogusława Towalewska, burmistrz Wałcza.

Umowa póki co nie została wypowiedziana Gminie Piła. Powód? Wysoka kara dla firmy. W tym przypadku 90 tys. zł.

- Na dzień dzisiejszy rozmowy się nie toczą. W momencie gdyby pan Jażdżewski zdecydował się na wypowiedzenie umowy, podejmiemy rozmowy w taki sposób, aby przynajmniej w tym roku zakończyć tę działalność
- tłumaczy Krzysztof Szewc, zastępca prezydenta Piły.

Zenon Jażdżewski – jak mówi - jest otwarty na dialog i obiekt na Leszkowie jak i pozostałe schroniska może sprzedać lub wydzierżawić chętnym podmiotom. Gdy nie uda się wraz z gminami wypracować wzajemnie jakiegoś rozwiązania sytuacja może być nieciekawa.

- Ta nagonka spowodowała, że wszystkie gminy dostają wypowiedzenie trzymiesięczne i w maju 1200 psów nie ma miejsca i 70 osób traci pracę
- dodaje Zenon Jażdżewski.

Jeśli taki scenariusz się ziści to gminy będą musiały rozpisać nowe przetargi na wyłapywanie i opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, tym samym bezdomne zwierzęta z powiatu pilskiego najprawdopodobniej będą trafiać do schronisk poza jego granicami.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Komentarze
Pogoda
PIŁA Pogoda
Więcej informacji
PROGRAM TV ASTA
© Copyrights 2019 asta24.pl Agencja Interaktywna Sun Group