Zawaliła się ściana podczas remontu starego Sanepidu

Zawaliła się ściana podczas remontu starego Sanepidu

Ruszył pierwszy etap remontu tak zwanego Starego Sanepidu w Pile. Zabytek jest pod ochroną, a prace odbywają się pod nadzorem konserwatora zabytków. Wczoraj jednak podczas rozbierania spalonej więźby dachowej rozsypała się jedna ze ścian.  

Remont obiektu z 1922 roku ruszył w czwartek. Podjęła się go, dopiero po trzecim przetargu, firma Dota z Poznania, specjalizująca się w renowacjach zabytkowych obiektów.  

- Stan techniczny tej więźby dachowej był tak niebezpieczny, że nie mogli rozbierać tego w sposób "ręczny", żeby nie zagrażać bezpieczeństwu pracowników. W związku z czym przystąpiono do mechanicznej rozbiórki tej więźby dachowej. Fragment belki stropowej się zarwał i naciskał na tę ścianę szczytową właśnie tego budynku, a ta ściana szczytowa była bardzo cienka - mówi Iwona Żerebiło, konserwator zabytków w Pile. 

I się zawaliła. Te prace zapoczątkowały pierwszy etap....  

- Remontu, nie rozbiórki, podkreślam jeszcze raz, remontu. Niestety zawaliła się ściana. Obnażyła ten budynek tak naprawdę w całości. Widzimy jaki jest stan techniczny. Niemniej jednak plan jest, by odtworzyć ten budynek - tłumaczy Zbigniew Ryczek, współwłaściciel Asta Group. 

Przy zachowaniu tego co da się zachować. Ile uda się uratować, skoro ściany zaczęły się rozwarstwiać? Odpowiedź mają dać eksperci, którzy mają w najbliższy wtorek dokonać oględzin.  

Budynek jest w fatalnym stanie, bo od niemal 25 lat stał pusty. Dodatkowo dzieła zniszczenia dopełnił pożar. W 2017 roku 17-latek celowo podpalił budynek, by nagrać pożar i akcję gaśniczą, i umieścić ją w mediach społecznościowych. Chłopak został skazany na półtora roku bezwzględnego więzienia. Od tego czasu budynek czekał na lepsze czasy...  

Przed pożarem szacowano remont na 5 milionów złotych. Teraz inwestor, czyli spółka Okrzei 8, należąca do Asta Group rozłożyła remont na trzy etapy. Na pierwszy otrzymała dotację z Ministerstwa Kultury - 900 tys. zł.  

- Pierwszy etap planowany jest do marca przyszłego roku. To będzie zamknięcie dachu i budynek będzie w stanie surowym - otwartym, bez okien, ale na tyle będzie stabilnym budynkiem, że będzie można w środku robić prace wykończeniowe. Później dopiero przystąpimy do dalszych prac - dodaje Zbigniew Ryczek. 

W drugim etapie zostanie odtworzona stolarka okienna i drzwiowa, a w trzecim elewacja. Budynek w przyszłości ma pełnić funkcję apart-hotelu dla seniorów.  

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.