Nie chcą masztu telefonii na Staszycach. Mieszkańcy osiedla zorganizowali kolejny protest. Obawiają się o swoje bezpieczeństwo oraz spadek wartości ich nieruchomości. Instalacja miałaby powstać pośród domków jednorodzinnych.
- Staszyce protestują! Masztu nie akceptują! - krzyczeli manifestanci.
Piątkowy protest był już drugim zorganizowanym przez mieszkańców osiedla Staszyce, którzy nie chcą masztu telefonii przy swoich domach.
- Nie sprzeciwiamy się cyfryzacji kraju, czy nowym technologiom. Chcemy by takie instalacje były budowane poza obszarami mieszkalnymi - mówi mieszkaniec osiedla Filip Leszko.
35 metrowy maszt miałby stanąć na działce należącej do spółdzielni Społem, tuż za sklepem spożywczym.
- To jest w zasadzie 8-10 m od mojego domu. Zatem ja prawdopodobnie będą mieszkać nie obok wieży, ale pod wieżą telefoniczną. Codziennie będę musiała przemieszczać się i przejeżdżać pod wieżą telefoniczną - tłumaczy mieszkanka Staszyc Dorota Sokołowska.
- Ta wieża pod wieloma względami jest ewenementem w skali kraju, a na pewno w skali Piły. Nigdzie nie są nam znane takie usytuowania takich wież. Jest ona absolutnie w niewłaściwym miejscu, bo w samym środku osiedla domków jednorodzinnych - dodaje mieszkaniec osiedla i jednocześnie nauczyciel i przyrodnik Artur Stanilewicz.
Mieszkańcy obawiają się nie tylko nieodwracalnej zmiany krajobrazu swojej okolicy, ale także utraty wartości ich domów.
- Wybudowaliśmy się, wyremontowaliśmy nasze domy, spłacamy nasze kredyty. My byliśmy tu pierwsi. Jest ustanowiony zakaz zabudowy powyżej 12 metrów. Obawiamy się wpływu na zdrowie i ponadnormatywnego promieniowania, że te anteny będą dowieszane - nie kryje oburzenia Renata Bernacka, mieszkanka Staszyc.
Maszt miałby wysokość 12 piętrowego wieżowca. Kontrowersje wzbudzają także kwestie środowiskowe.
- Badałem nietoperze metodami profesjonalnymi, z resztą od dawna obserwujemy tutaj sporą liczbę nietoperzy i potwierdziłem, że tutaj jest miejsce, gdzie te nietoperze latają, przebywają, prawdopodobnie mają niewielkie, ale mają kolonie rozrodcze - wskazuje Stanilewicz.
Sprawa trafiła teraz do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. Z tego względu postępowanie zostało zawieszone. Jednocześnie negocjacje z inwestorem prowadzi także Urząd Miasta Piły.
- Widząc determinację mieszkańców i sprzeciw lokalnej społeczności, rozpoczęliśmy rozmowy z inwestorem, aby wskazać mu inną lokalizację na umieszczenie tej wysokiej wieży. I wstępnie te lokalizację mamy zaproponowaną - tłumaczy zastępca prezydenta Piły Jolanta Sobieszczyk.
To działka przy ul. Siemiradzkiego poza osiedlem mieszkaniowym. Firma Play w nadesłanym do naszej redakcji oświadczeniu zaznacza, że budowa stacji bazowej na osiedlu Staszyce jest niezbędna dla utrzymania pełnej dostępności usług dla mieszkańców i osób przemieszczających się przez tą część Piły. Jednak w tej sytuacji rozważa zmianę lokalizacji masztu.
- Operator otrzymał od miasta propozycję lokalizacji alternatywnej przy ulicy Siemiradzkiego, która - po wstępnej analizie - spełnia warunki techniczne umożliwiające budowę. Relokacja procesu inwestycyjnego będzie możliwa po uzyskaniu niezbędnych umów i pozwoleń na budowę stacji bazowej na działce miejskiej - odpowiedział na nasze zapytanie Paweł Antończyk z biura prasowego Play.
Co przesądza sprawę. Mieszkańcy zapowiadają jednak, że nie złożą broni, dopóki nie zobaczą konkretów na papierze.
Komentarze