Z soboty na niedzielę czeka nas ponowna zmiana czasu z letniego na zimowy. Cofniemy wskazówki zegarków z godz. 3.00 na 2.00. Tym samym tej nocy pośpimy godzinę dłużej.
W Polsce zmianę czasu wprowadzono już w dwudziestoleciu międzywojennym. Po wojnie była stosowna okresowo, a od 1977 r. przestawiamy w kraju zegarki nieprzerwanie, aż do dziś. Oryginalnie taki zabieg miał na celu lepsze wykorzystanie światła dziennego i mniejsze zużycie energii elektrycznej.
Kiedy Parlament Europejski debatował o zniesieniu zmiany czasu, Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii zleciło CBOS, żeby zapytał Polaków, co myślą na ten temat. Okazało się, że zdecydowana większość – 78,3 proc. – nie chce zmiany czasu.
Jeśli w Polsce zostałby wprowadzony jeden czas obowiązujący przez cały rok, to zdaniem większości (74,2 proc.) badanych powinien to być czas letni środkowoeuropejski.
Niestety badania naukowe wskazują, że dwukrotne przestawianie czasu w ciągu roku negatywnie wpływa na ludzki organizm. Nagła zmiana o godzinę rozregulowuje wewnętrzny zegar biologiczny, co przypomina łagodną wersję jet lagu.
Komentarze