To dwa najczęściej używane słowa tego poranka w północnej Wielkopolsce. Śnieg i marznące opady deszczu dają się we znaki kierowcom i pieszym. Przewoźnicy ograniczają lub likwidują kursy, PKP już noruje spore opóźnienia, a wiele szkół przeszło na nauczanie zdalne.
Zima w tym roku daje się we znaki wszystkim. Nieco ponad tydzień temu mieliśmy do czynienia z gołoledzią oraz późniejszymi opadami śniegu, potem przyszedł siarczysty mróz, a teraz ponownie "zaatakowała" gołoledź. IMGW prognozuje, że w naszym regionie lokalne marznące opady deszczu czy mżawki mogą otrzymywać się przez cały dzień. Sytuacja może poprawić się jutro. Wzrośnie temperatura i przestanie padać.
Już wczoraj wiele szkół zdecydowało się na naukę zdalną. W Pile to praktycznie wszystkie szkoły ponadpodstawowe z wyjątkiem LO SMS oraz SOSW. Szkoły podstawowe, przedszkola oraz publiczne żłobki funkcjonują normalnie.
W regionie również wiele szkół przeszło na zdalne nauczanie, między innymi szkoły średnie w powiatach złotowskim oraz chodzieskim. Część szkół podstawowych również zdecydowało się na taki tryb nauczania. Jedynie w powiecie wałeckim nie ma z tym problemu ponieważ w województwie zachodniopomorskim trwają ferie.
Z kolei przewoźnicy autokarowi ograniczają lub zawieszają kursy. W związku z trudnymi warunkami na drogach wałecki ZKM odwołał kursy w kierunku Strączna, Kołatnika, Szwecji, Wałcza Drugiego oraz Kłębowca. W powieicie pilskim przewoźnik NovaBus zmienił częstotliwość kursowania na liniach regularnych. I tak na linii Białośliwie - Piła kursy odbywają się tak jak w soboty, Piła - Kaczory jak w ferie bez litery "S". Z kolei na trasach Szamocin - Piła oraz Piła - Brzostowo autobusy w ogóle nie wyjechały. Przewoźnik zastrzega, że jeśli pogoda nie pozwoli na bezpieczną jazdę, to wszystkie kursy będą odwołane.
Z kolei pilski PKS informuje, że część autobusów w ogóle nie wyjechała na trasy. A wszelkie informacje dotyczące realizowanych przejazdów można będzie uzyskać telefonicznie.
Opóźnienia na stacji Piła Główna notują pociągi dalekobieżne. Opóźnienia sięgają od kilku minut do nawet dwóch godzin. Jeśli sytuacja pogodowa się pogorszy i sieć trakcyjna będzie oblodzona, to kolejarze zastrzegają możliwość wyłączenia niektórych tras z użytkowania. Tak stało się ponad tydzień temu m.in. z linią kolejową Poznań - Piła - Białogard - Kołobrzeg.
Policjanci apelują o bezpieczną i rozważną jazdę w tak trudnych warunkach pogodowych. Na tą chwilę nie odnotowano poważnych wypadków drogowych.
Komentarze