100 mieszkań otworzyli strażacy. W dziesięciu znaleźli już tylko ciała

100 mieszkań otworzyli strażacy. W dziesięciu znaleźli już tylko ciała

Spada liczba interwencji policji i straży pożarnej. To dobry sygnał. Ale za to zmieniają się wyzwania jakie pojawiają się przed tymi służbami. Dziś komendanci powiatowi złożyli przed miejskimi radnymi sprawozdanie z rocznej działalności.

Dla policji priorytetem jest bezpieczeństwo na drogach. W ubiegłym roku zginęło w powiecie pilskim 8 osób. To o dwa przypadki mniej niż dwa lata wcześniej. Jednak coraz więcej interwencji dotyczy przestępstw w sieci.

- No i tutaj dużo przestępstw odnotowujemy na tak zwanego blika, inwestycje w kryptowaluty, czy też przestępstwa na pracownika banku, czyli telefon do obywateli, że twoje środki są zagrożone. I tutaj idzie historia, która powoduje, że ludzie tracą majątki życia, więc tutaj i profilaktyka i takie twarde działania wykrywcze - raportuje mł. insp. Marcin Kowalski, komendant powiatowy policji w Pile.

Tymczasem strażacy w ubiegłym roku wyjeżdżali do zdarzeń 1500 razy. I to było najmniej w ciągu ostatnich 25 lat. To wypadki, pożary, usuwanie skutków różnych zjawisk pogodowych, ale też i nowe zadania... Mieli sto wezwań dotyczących zamkniętych mieszkań. Musieli je otwierać siłą...

- Po prostu dostaliśmy informacje od zaniepokojonych sąsiadów, że nie widzieli kogoś z sąsiadów od dłuższego czasu, albo rodzina nie ma kontaktu. Jedziemy, otwieramy drzwi i tak jak mówię, na terenie miasta Piły 68 takich zdarzeń i właśnie w tych 68 zdarzeniach 11 osób potrzebowało pomocy medycznej, a niestety dla 10 osób to już było za późno - melduje mł. bryg Paweł Kamiński, komendant powiatowy PSP w Pile.

Zmienił się też profil działania pilskiej Straży Miejskiej.

- Ostatnimi czasy bardzo dużo jest zgłoszeń dotyczących złego, nieprawidłowego parkowania, zastawiania wyjazdów, wjazdów samochodów i jakby po pewnym dosyć długim okresie, kiedy bardziej zajmowaliśmy się sprawami porządkowymi, w tej chwili znowu te wykroczenia komunikacyjne do nas wracają - mówi Wojciech Nosek, komendant Straży Miejskiej w Pile.

Policja, straż pożarna i straż miejska stają też w obliczu nowych zagrożeń i wyzwań związanych z obroną cywilną. W ubiegłym roku prowadzili też wspólne ćwiczenia na wypadek zdarzeń o charakterze masowym.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.