Inteligentny robot ukryty w pluszowej foce pomaga pozbyć się stresu oraz wyciszyć lęki. Takim nowoczesnym sprzętem dysponuje wałecki Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy.
Ośrodek pomaga dzieciom oraz dorosłym do 24 roku życia z niepełnosprawnościami sprzężonymi. To oznacza występowanie co najmniej dwóch rodzajów niepełnosprawności jednocześnie. Na zajęcia uczęszczają dzieci z autyzmem, z niepełnosprawnościami ruchowymi i intelektualnymi. Podopieczni ośrodka korzystają z tradycyjnych zajęć rehabilitacyjnych, a także tych odbywających się za pomocą zwierząt. Teraz do kadry nauczycielskiej dołączył nowy terapeuta. Jest to inteligentny robot ukryty w pluszowej foce o imieniu “Paro”. Urządzenie wymyślono w Japonii, przed dwudziestu laty. W naszym kraju robot nie jest jeszcze popularny - zauważa Emilia Budziak-Żal dyrektorka Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Wałczu.
- Super sprawdza się pracując z dziećmi na przykład z depresjami, po próbach samobójczych. Pomaga wyciszyć lęki, świetnie redukuje stres. Pomaga się otwierać, gdzie u naszych dzieci jest to naprawdę bardzo ważne.
Ten inteligentny robot został nie przez przypadek ukryty w pluszowej foce. Jak się okazuje, to mniej znane w Polsce zwierzę wzbudza większe zaufanie dziecka niż pies czy kot. Foka nie jest tak popularna, a poza tym styczność z tym zwierzęciem jest tak niska, że żadne z dzieci nie miało z nią przykrego doświadczenia. Inaczej może być z popularnymi psami czy kotami.
- Jak rozmawiamy z foką łapie z nami kontakt, otwiera oczy, szuka nas. Ponieważ w nosie ma dwie kamery jest cały czas z nami w relacji. Jeśli jej coś się nie podoba ona mruczy. Jeśli jej się coś podoba piszczy - wyjaśnia Budziak-Żal.
“Paro” pracuje w wałeckim ośrodku od kilku tygodni. Pierwsze efekty jej pracy już są widoczne.
- Widzę, że dzieci bardzo pozytywnie reagują. Głaskają, śpiewają. Mówią im rzeczy, których terapeucie na co dzień nie mówią. To opowiadają foce, czasami - mówi Marta Pawlukiewicz nauczyciel w Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczym w Wałczu.
"Paro” się nie męczy, nie ma słabszego dnia i ciągle jest na posterunku pomocy dzieciom. Co jakiś czas otrzymuje tylko aktualizacje systemu, który nią kieruje. Jest stosowana wyłącznie do celów medycznych przez wyspecjalizowane do tego instytucje.
Komentarze