Zima daje się we znaki. Tłoczno na ortopedii

Zima daje się we znaki. Tłoczno na ortopedii

Szklanka na chodnikach, zasypane drogi i walka z czasem, która kosztuje miliony. Atak zimy w regionie przestał być tylko malowniczym obrazkiem. Od poniedziałkowego poranka okoliczne powiaty informowały o odwołanych zajęciach w szkołach. Na domiar złego tłoczno zaczyna być na oddziałach ortopedycznych. 

Gwałtowne opady śniegu i marznący deszcz sprawiły, że dotarcie do pracy czy szkoły stało się wyzwaniem ponad siły – zarówno dla kierowców, jak i pieszych. W powiecie złotowskim sytuacja stała się na tyle poważna, że dyrektorzy szkół ponadpodstawowych, w obawie o bezpieczeństwo uczniów, musieli podjąć radykalne kroki. Puste klasy to dziś efekt paraliżu komunikacyjnego. 

- Wyraziliśmy zgodę jako organ prowadzący na zawieszenie zajęć, ponieważ docierały do nas informacje o tym, że ten transport jest bardzo utrudniony. Obsada uczniów była na poziomie 30-40% - mówiła dyrektor wydziału oświaty w starostwie powiatowym w Złotowie Agnieszka Głyżewska - Klofik.

Podobny scenariusz napisała pogoda w powiecie chodzieskim. Tu decyzje o odwołaniu lekcji zapadały już wczoraj wieczorem, gdy stało się jasne, że autobusy PKS nie wyjadą na oblodzone trasy. Sytuacja na drogach jest dynamiczna – lód zamienił się w ciężką pluchę, a samorządowe portfele błyskawicznie chudną. Walka o czarne drogi to wydatek rzędu setek tysięcy złotych. 

- Dysponujemy pięcioma pługopiaskarkami, te piaskarki przez ostatnie 48 godzin jeżdżą w kółko. na te dyspozycje przeznaczyliśmy już ponad 200 tysięcy złotych. Ja mówię tylko o tych 48 godzinach, a w skali jakby od początku roku zbliżamy się do kwoty blisko miliona złotych - tłumaczy starosta chodzieski Adrian Urbański

Ciężki sprzęt na drogach to tylko jedna strona medalu. Druga to trudna sytuacja w szpitalach. Niebezpieczne warunki na chodnikach zbierają bolesne żniwo. Lekarze ortopedzi pracują w trybie nadzwyczajnym, by pomóc wszystkim poszkodowanym. 

- Mamy pełny oddział, mamy zaplanowanych następnych pacjentów do operacji. Mamy też ograniczone możliwości, uruchomiliśmy dwie sale operacyjne, także wstrzymaliśmy wszystkie staże kliniczne dla rezydentów, którzy teraz są na stażach specjalizacyjnych, żeby nam pomogli przez ten czas przetrwać jakoś - informuje z-ca ordynatora oddziału ortopedycznego w Szpitalu Powiatowym w Chodzieży lek. med. Krzysztof Łochowicz

Prognozy na najbliższe godziny nie dają jednoznacznej nadziei na przełom. Choć drogowcy nie schodzą z posterunku, a samorządy liczą koszty, mieszkańcom pozostaje jedno: zachować maksymalną ostrożność. 

 

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.