Chodziescy kryminalni zatrzymali kłusownika, który zastawiał w lesie śmiertelnie niebezpieczne, metalowe pułapki. Mieszkańcowi powiatu chodzieskiego, który usłyszał już zarzuty, grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności.
- Policjanci kryminalni znaleźli nielegalne urządzenia w okolicach Jeziora Żon w gminie Margonin. Po dokonaniu zabezpieczenia tego urządzenia zatrzymany został sprawca tego przestępstwa, którym okazał się być mieszkaniec powiatu chodzieskiego. Mężczyzna ten usłyszał zarzuty z ustawy o prawie łowieckim – samo posiadanie takich urządzeń jest już zabronione i karane - informuje oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży mł. asp. Beata Przybecka.
Kolejne nielegalne pułapki funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli bezpośrednio w miejscu zamieszkania podejrzanego. Choć samo kłusownictwo jest dziś zjawiskiem marginalnym i wykrywanym coraz rzadziej, policjanci przypominają, że wciąż niesie za sobą ogromne zagrożenie.
- Wnyki uważane są za jedną z najokrutniejszych metod kłusownictwa. Zwierzę, które wpadnie w tego typu pułapkę, często przez wiele godzin cierpi, walcząc o życie i doznając ogromnego bólu. Ale co jeszcze ważne, w tego typu urządzenia mogą wpaść nie tylko dzikie zwierzęta, ale także może to stanowić realne, potencjalne zagrożenie dla osób spacerujących - dodaje Przybecka.
Sprawa znajdzie swój finał na sali sądowej. Za posiadanie i zastawianie nielegalnych urządzeń łowieckich 78-latkowi grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Służby apelują do mieszkańców, by każdy przypadek znalezienia wnyków w lesie natychmiast zgłaszać na policję.
fot. KPP Chdozież
Komentarze