Żeby poczuć prawdziwie górski klimat, mieszkańcy północnej Wielkopolski wcale nie muszą wyjeżdżać na południe kraju. W Chodzieży na tutejszym stoku rozegrano amatorskie mistrzostwa w narciarstwie, w których od sportowych wyników ważniejsza była po prostu dobra zabawa na śniegu.
Choć jesteśmy na nizinach, chodzieski stok to od lat regionalny fenomen i jedna z największych zimowych atrakcji w tej części kraju.
- Jak na nasze tutaj warunki, bardzo blisko Piły, to idealne. Nie trzeba jechać nigdzie w góry. Fajnie przygotowane w tym sezonie. Zima dopisała, także mogli tutaj dośnieżyć. Mróz trzyma. No i przede wszystkim dzisiaj zawody jeszcze są tutaj - powiedział Tomek Dobosz, uczestnik zawodów, instruktor narciarstwa.
Na starcie zameldowały się całe rodziny, a świetnie przygotowana trasa sprzyjała zarówno tym, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki, jak i stałym bywalcom zawodów.
- W zeszłym roku była bardzo fajna atmosfera, tak samo jak i dziś. Zdobyłam tam drugie miejsce i jest tak samo super jak dzisiaj - dzieliła się wrażeniami Maja Kryger, uczestniczka zawodów z Szamocina.
W Chodzieży narty łączą pokolenia. Wśród ponad 60 zawodników najmłodszy uczestnik miał 5 lat, najstarszy 76. Dla wielu z nich udział w mistrzostwach to przede wszystkim sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu.
- Bardzo fajna górka, łagodna, dla początkujących super. Startuje dla zabawy po prostu, a co będzie, to będzie. Nieważne, udział się liczy - mówił Bogusław Leszczyński, uczestnik zawodów, emerytowany nauczyciel i instruktor narciarstwa.
Dobra pogoda i świetne humory uczestników sprawiły, że tegoroczne zawody można uznać za wyjątkowo udane. Zwycięzcą kategorii Open został Bartosz Redos.
A sam chodzieski stok bez kompleksów staje do konkurencji z najpopularniejszymi trasami narciarskimi w Europie
Komentarze