Po co nam sztuka? Skoro coraz doskonalsze grafiki potrafi wygenerować sztuczna inteligencja? AI staje się z każdym miesiącem coraz bardziej precyzyjna. Ale brakuje jej wrażliwości - przekonują twórcy. W pilskim BWA można obejrzeć coroczną wystawę Salon Pilski ART 2025.
50 twórców na 50-lecie Biura Wystaw Artystycznych i mini recital Sebastiana Czai.
To 49. przegląd twórczości malarzy, grafików czy fotografów związanych z naszym regionem. To dla nich czas na spotkanie, wymianę doświadczeń czy przyjrzenie się własnej twórczości w kontekście prac kolegów czy koleżanek.
- Jest coraz więcej światła w mojej twórczości. Zawsze światło w mojej twórczości było ważne, a teraz jest priorytetem wprost. Bo biel dla mnie w mojej twórczości jest symbolem światła - mówi Lucyna Pach, artystka malarka.
Salon to też spotkania ludzi sztuki. I rozmowy, nie tylko o kondycji sztuki, ale też o zagrożeniu ze strony sztucznej inteligencji.
- Sztuczna inteligencja nie zastąpi ręki, która w ogóle tworzy... Ja po prostu sama przecież widzę obrazy, które powstają przy pomocy sztucznej inteligencji i widzę, że to jednak jest nie to, że to się w ogóle widzi, że to jest sztuczne w jakimś sensie. Także uważam, że nie ma duszy, że po prostu w pewnym momencie wyczuwa się w tym coś takiego płaskiego - twierdzi Renata Wojnarowicz, artystka malarka
A sztuka jest nam potrzebna, bo uwrażliwia, poszerza horyzonty. Budzi ciekawość świata. AI tylko kopiuje, nie tworzy - przypominają twórcy.
- Ważna jest ludzka inicjatywa, ludzkie myślenie, ludzka wyobraźnia. Tego nie ma nigdy sztuczna inteligencja. Ona może obliczyć, oczywiście pomóc, ale mi się wydaje, że wykształcą się jeszcze ludzie, którzy będą mogli odróżnić. Taką mam nadzieję. Bo jeżeli nie, no to jest koniec już człowieka, jeżeli nie odróżnimy to, co zrobiła inteligencja od tego, co zrobił artysta. Oczywiście z artystami też jest różnie, ta sztuka też jest różna - opowiada Tadeusz Ogrodnik, artysta malarz i grafik.
Tak jak i ten salon. Od kilkunastu lat na Salonie Pilskim prezentowane są prace już nie tylko artystów, ale też i amatorów.
Komentarze