Siatkarki Enea KS Piła w pierwszym meczu nowego roku podejmą liderki tabeli – Netland MKS Kalisz.
Najstarsi kibice żeńskiej siatkówki w Pile z pewnością pamiętają, że rywalizacja drużyn z Piły i Kalisza za każdym razem niosła ogromne emocje. Nie inaczej będzie tym razem. W środę siatkarki Enea KS Piła podejmą w hali przy Żeromskiego zespół Netland MKS Kalisz. Będzie to „spotkanie na szczycie”, bo przyjezdne pewnie kroczą drogą liderek tabeli, nieprzerwanie zajmując pierwsze miejsce w 1. Lidze Kobiet. Pilanki aktualnie plasują się na trzeciej pozycji, acz mają apetyty na zdecydowanie więcej.
– Są to dziewczyny, które naprawdę nie wstrzymują ręki – ocenia grę przeciwniczek Alina Bartkowska-Kluza, atakująca Enea KS Piła. – Robią bardzo mało błędów, grają skutecznie. W pierwszej rundzie wygrały z nami 3:1, ale od tego meczu minęło dużo czasu. Było to drugie spotkanie w sezonie i od tego momentu poszłyśmy bardzo do przodu. Myślę, że w środę będzie to widać.
O zmianie jakości gry swojego zespołu mówi też trener Enea KS Piła, Damian Zemło: – Poszliśmy do przodu, nie tylko jeżeli chodzi o postępy indywidualne, ale także – o format gry zespołu, o jego stabilność nawet w gorszych momentach. Tamten mecz był nienajgorszy w naszym wykonaniu. Myślę, że wypuściliśmy solidne spotkanie z rąk. Będziemy robić wszystko, by zamazać tamte wrażenia i zaprezentować się jak najlepiej z przeciwnikiem z wysokiej półki.
Warto dodać, że środowe przeciwniczki pilanek w sobotę wywalczyły prawo gry w turnieju finałowym Pucharu Polski w Elblągu, pokonując pewnie ekipę KSG Warszawa 3:0.
Dodatkowym atutem pilanek w środowym spotkaniu z pewnością będzie własna hala i – bez wątpienia – doping kibiców. Mecz z liderkami ligi rozpocznie się o 18.00.
opr. i fot. Enea KS Piła
Komentarze