W niedzielę mieszkańcy Ujścia pójdą do urn. Będą głosować w referendum w sprawie odwołania burmistrz miasta oraz miejskiej rady. Do przeprowadzenia referendum potrzeba było 600 podpisów, jego inicjatorzy zebrali ich 1000.
- Wyborca otrzyma dwie karty do głosowania - mniejszą, która dotyczy odwołania burmistrza. Jest to karta formatu A5 i większą, która dotyczy odwołania rady i jest ona formatu A4. Na każdej z tych kart jest pytanie w sprawie odwołania organu i są odpowiedzi pozytywne i negatywne. Aby głos był ważny należy postawić jeden znak X w obrębie kratki - tłumaczy dyrektor pilskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Renata Kurzajczyk.
Lokale wyborcze będą czynne od 7 do 21. Będzie ich dziewięć. To te same, w których głosowano w ostatnich wyborach. Aby referendum zostało uznane za ważne, do urn musiałoby pójść co najmniej 2038 osób uprawnionych do głosowania. Jeśli większość z nich zadecyduje o odwołaniu burmistrzyni i rady gminy, to zostaną w gminie Ujście przeprowadzone ponowne wybory do samorządu.
Sprawa rozgrzała media społecznościowe. Choćby kilka dni temu sprzed urzędu zginęła przyczepka z banerem zachęcającym do udziału w referendum. O sprawie powiadomiono policję. Przyczepka wróciła już na miejsce.
Przypomnijmy: na początku sierpnia 8 osób zainicjowało pomysł odwołania radnych i burmistrzyni Ujścia. Wnioskodawcom nie podoba się polityka kadrowa Małgorzaty Cichostępskiej. Zarzucają jej również brak działań na rzecz gminy. Twierdzą, że realizuje jedynie inwestycje zapoczątkowane przez poprzednika. Burmistrzyni nie zgadza się z tymi zarzutami.
O sprawie zarzutów wobec burmistrzyni ze strony inicjatorów referendum oraz co na to sama zainteresowana pisaliśmy między innymi w tym miejscu.
fot. archiwum
Komentarze