Warzywa i owoce drastycznie drożeją

24.05.2019   Autor: Redakcja
Ceny warzyw i owoców rosną. Najdroższa pietruszka, fasola szparagowa i winogrona. Rolnicy twierdzą, że za wzrost cen odpowiada susza. Ta tegoroczna i ta z roku poprzedniego.

Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy...

- Widać, że wszystko drożeje
- Rolnicy przeżywają tragedie
- Oj bardzo drogie
- Bardzo wysokie, no ale takie mamy czasy
- Pietruszka? Kosmiczne ceny, zwłaszcza korzeń. Po 18 zł jak widziałam to się przeraziłam ostatnio
- mówią mieszkańcy Piły.

I to ona jest rekordzistką tego sezonu. Za pietruszkę na pilskim targowisku zapłacimy nawet 20 zł. Kolejne na podium są ziemniaki, orlik młody za 5,50. Czereśnie – 49 zł za kg. Z danych GUS wynika, że w porównaniu do zeszłego roku za ziemniaki zapłacimy więcej aż o 83%, cebula jest droższa o 48%, a kapusta – 43%.  Klienci, choć narzekają na cenę, to...

- Jeść trzeba, miłością żyć nie można, niestety i trzeba kupić - stwierdza jedna z konsumentek.

A sprzedawcy rozkładają ręce i tłumaczą, że wszystkiemu winna jest pogoda.

- Susza była i nie ma warzyw, w tym roku tak samo, było bardzo zimno, noce zimne, to trzeba ogrzewać
- U nas będzie problem, drzewa powymarzały, także posucha na czereśnie będzie
- Susza jest, na pewno pomarzło, dopiero mi się wydaje będzie później drożej, jaki to się okaże zbió
r - zaznaczają sprzedawcy.

Producenci mówią jasno. Szaleńcze podwyżki to efekt słabych zeszłorocznych zbiorów, przez co, w chłodniach zaczyna brakować warzyw. Również początek wiosny był suchy, wietrzny i mroźny. Z kolei teraz straty na plantacjach truskawek powodują deszcze. Pogoda nie sprzyja rolnikom, którzy mając mały zbiór są zmuszeni podnieść cenę, by zarobić. Jednak czy to tylko pogoda wpływa na ceny rynkowe warzyw i owoców?



- Mamy w Polsce dyktat pośredników, dyktat tych, którzy zajmują się właśnie pośredniczeniem miedzy producentem a konsumentem. Jest szereg instrumentów, które może wprowadzić państwo właśnie celem skrócenia tego łańcucha między producentem a konsumentem - mówi Krzysztof Paszyk, poseł na Sejm, Polskie Stronnictwo Ludowe.

Bo im dłuższy łańcuch pośredników, tym więcej marży obciążających produkty. A te mogą wynieść nawet do 50%. Wskutek czego rolnik otrzymuje niewielką część ceny, którą płaci konsument.

- Dzisiaj mamy w rolnictwie całkowicie wolny rynek i może to powoduje, że droga jest taka długa. Natomiast nie ma mowy o tym, aby rząd mógł regulować ceny żywności, bo nie ma w tym żadnego interesu - zaznacza Marcin Porzucek, poseł na Sejm, Prawo i Sprawiedliwość.

Wszystko więc wskazuje na to, że wielbiciele warzyw i owoców będą musieli przetrwać okres posuchy bo moda na warzywa nie ustaje.
 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Komentarze
Pogoda
PIŁA Pogoda
Więcej informacji
PROGRAM TV ASTA
© Copyrights 2019 asta24.pl Agencja Interaktywna Sun Group