Asta Video Fest

Manipulant i oszust, ale ujmujący

---

Dwa lata więzienia – taką karę złotowski sad wymierzył "przedsiębiorczemu" mężczyźnie, który przez jakiś czas z powodzeniem żył na koszt połowy powiatu. Adrian K. oszukał ponad trzydzieści osób.

Panele, kanapa, a może dobry obiad? Pewien młody złotowianin miał duże potrzeby, niestety najwyraźniej środków na ich zaspokojenie nie posiadał, ale za to miał pomysł.

 – 31-letni mężczyzna jako metodę działania przyjął podawanie fikcyjnych danych firmy i pobierał usługi i przedmioty z odroczonym terminem płatności. Z góry zakładał, że należnej kwoty nigdy nie uiści - mówi st. sierż. Maciej Forecki, KPP Złotów.

Adrian K. podawał za każdym razem kompletne dane firmy, jej nazwę, NIP, ale prawie zawsze była to inna firma - fikcyjna. Oszust nie miał skrupułów, do perfekcji opanował też sztukę manipulacji

 - Pracownica przyszła z tym panem do biura i zapytała czy można dać mu fakturę na przelew. Powiedziała, że go zna. Zaufałem pracownikowi i zgodziłem się na to, że by tego kredytu panu K. udzielić - mówi Cezary Gradzik ze składu budowlanego.

Ekspedientka ze sklepu, jak się później okazało, wcale Adriana K. nie znała.  – Na tyle był przekonujący dla tej pani, że była w stanie za niego poręczyć - dodaje Cezary Gradzik.

Jak się łatwo domyślić, klient za warte około 800 złotych panele podłogowe nie zapłacił. Spotykany często przez jednego ze sprzedawców twierdził, że należności ureguluje, ale chwilowo jest w trudnej sytuacji. Gra na emocjach stała się jego metodą.

Podobnie ujmujący mężczyzna był w sklepie meblowym, do którego wybrał się z dziećmi w poszukiwaniu sofy w prezencie dla rodzącej właśnie kolejne dziecko żony. Wart 1.300 zł mebel również dołączył do kolekcji zdobyczy Adriana K.  – Zapytał czy może dostać fakturę na przelew, bo chce zrobić niespodziankę żonie - mówi Anna Pranke ze sklepu meblowego.

Ujmująco grzeczny był nawet podczas monitujących rozmów telefonicznych, w których nadal kreował się na zapracowanego biznesmena. Raz twierdził, że zwłoka jest winą roztargnionej księgowej, innym razem, że zmarł mu ojciec i nie ma głowy do rachunków.

Adrian K. oszukał 33 osoby. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Złotowie został skazany na dwa lata  pozbawienia wolności.

Przeczytaj więcej o: oszust, msza w TV Asta,

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim:

Komentarze
© Copyrights 2019 asta24.pl Agencja Interaktywna Sun Group