Więzi, emocje i biologia

Więzi, emocje i biologia

Jak wychować radosne dziecko oraz jak żyć dłużej i szczęśliwiej? Na te pytania odpowiedzi szukali uczestnicy naukowego sympozjum pod nazwą „Między głowami”. W pilskim Młodzieżowym Domu Kultury na ten temat dyskutowali nauczyciele, psychologowie i terapeuci.

Prelegenci zgodnie przekonywali, że wychowanie szczęśliwego dziecka jest możliwe. Jak podkreśla Urszula Lizak, logopedka, terapeutka, oligofrenopedagog i wykładowczyni Akademii Nauk Stosowanych w Ostrowcu Świętokrzyskim:

- Liczą się przede wszystkim więzi. Bo my zapominamy, że uważność to jest właśnie zauważenie potrzeb dzieci, emocji. Nasze myśli wywołują emocje.

A one powodują, że więcej zapamiętujemy. Od dwóch milionów lat nasza ewolucja przebiega w grupie i to zostawiło ślad w naszych mózgach. Biolog, dr Marek Kaczmarzyk, profesor Uniwersytetu Śląskiego, zwraca uwagę, że:

- Efekt jest taki, że nawet długość naszego życia i sprawność w późnej dojrzałości zależy od liczby przyjaciół i jakości relacji, jakie mamy. To jest podstawowy czynnik wydłużający życie ludziom, i warto, żebyśmy troszeczkę do tej świadomości wrócili, bo mam wrażenie, że współczesny świat troszkę od tego odszedł. Myślimy w kategoriach samorealizacji, takich osobistych interesów, to oczywiście wszystko jest ważne, nie zapominajmy o tym. Ale nie zapominajmy o tym również, że nasza biologia jest biologią kolektywu, biologią związków, relacji i uzupełnienia kompetencji.

A to choćby w klasach czy szkołach może przełożyć się na nauczanie kolektywne. Każdy z uczniów zapamiętuje z lekcji inny fragment wiedzy. W sumie niewielki, ale razem mogą pamiętać niemal całość. Tak działa ludzki mózg – przekonywał biolog zebranych na sali nauczycieli, pedagogów i terapeutów. Czy zmieni to podejście do nauki, do systemu edukacji?

Jak odpowiada Agnieszka Halama, dyrektorka Zespołu Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych w Pile:

- Jeżeli zaczniemy od siebie, uczestnicząc w takich konferencjach, biorąc udział w jakichś warsztatach i ucząc się nowego spojrzenia na przykład na edukację i zaczniemy w sobie zmieniać podejście do tego, to później będzie o wiele łatwiej i ta zmiana systemu, no to może jest potrzebna, ale możemy wiele rzeczy zrobić bez tej zmiany.

Bo jak przekonują naukowcy: „Szkoła jest istotna, ale nie ma znaczenia”.

Komentarze

Funkcja dodania komentarzy pod tym artykułem jest wyłączona. Napisz do nas jeżeli chcesz wypowiedzieć się na ten temat.